Pokazywanie postów oznaczonych etykietą komedia kryminalna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą komedia kryminalna. Pokaż wszystkie posty
Diabelski Krąg

Diabelski Krąg

 Ocena: 3/3

 

Myślałam, że autor już niczym nowym mnie nie zaskoczy i po prostu stworzy kolejną dobrze sprzedającą się książkę, a tu proszę myliłam się. Nie podejrzewałam, że można tak ciekawie wkomponować w fabułę książki autentyczną postać jednocześnie czyniąc z niej głównego bohatera i w tak zręczny sposób opowiadając o jej rzeczywistych dokonaniach. Bowiem siostra Małgorzata Chmielewska nie tylko zaczyna pomagać w prowadzeniu śledztwa dotyczącego morderstwa, ale jej bogaty życiorys jest w zręczny sposób przytoczony przez innego bohatera powieści. Autentycznym miejscem w książce jest również mieszcząca się w Opatowie restauracja Miodowy Młyn będąca miejscem głównych wydarzeń z książki. Podoba mi się ten okazany przez Pana Alka szacunek siostrze o której za pomocą bohaterów wyraża się w samych najlepszych słowach. Zdecydowanie widać tu jego podziw dla jej charytatywnych działań. Mimo, że książka jest trochę inna niż pozostałe komedie kryminalne autora to nie brakuje w niej jego czarnego humoru który uosabia się za pomocą innych dobrze znanych czytelnikowi postaciom. W książce nie zabrakło bowiem Mario i Miśki, Klaudii Hutniak czy inspektora Krzysztofa Darskiego. Wszystkich wspomnianych bohaterów połączy jedno ważne wydarzenie, a mianowicie mająca się odbyć w Miodowym Młynie akcja charytatywna z której dochód zostanie przeznaczony dla podopiecznych fundacji siostry Małgorzaty. Niestety tak światłe wydarzenie psuje morderstwo miejscowego kanonika oraz kradzież zabytkowej kolii podarowanej na aukcję przez siostrę Chmielewską. W rozwiązanie sprawy angażują się kobiety odpowiedzialne za organizację wydarzenia, którym z pomocą przychodzi siostra Małgorzata oraz Mario i Miśka. Oczywiście najbardziej przeciwny tej detektywistycznej samowolce jest inspektor Darski, który miał nadzieję, że skoro na miejscu nie ma Róży Krull to w końcu będzie mógł wszystko sam nadzorować. Niestety jego nadzieje rozwieją się bardzo szybko bowiem w prowadzone śledztwo zaangażuje się nawet sama diva Klaudia Hutniak. Książka napisana naprawdę w bardzo interesujący sposób, ciekawa jestem czy jeszcze kiedyś autor zdecyduje się na taki ruch i uczyni kolejną znaną postać bohaterem lub bohaterką swojej książki.  Warto również dodać, że część dochodu ze sprzedaży Diabelskiego Kręgu przekazywana zostaje na rzecz fundacji siostry Małgorzaty Chmielewskiej. 

Kompleks Satsumy

Kompleks Satsumy

 Ocena 2/3



Pierwszy raz przeczytałam kryminał napisany przez komika i okazuje się, że wyszła z tego całkiem zabawna komedia kryminalna. Główny bohater opowiada o sobie w pierwszej osobie przez co trochę mi przypomina Forresta Gumpa. Zresztą jego imię Gary też mi tak nasunęło skojarzenie z tą postacią. Gary z zawodu jest prawnikiem lecz zarówno jego życie zawodowe jak i prywatne nie jest pasmem sukcesów. Mężczyzna analizując swoje życiowe dokonania i wybory dochodzi do wniosku, że czuje się samotny. Gdy tylko zmienia miejsce zamieszkania los łączy go z pewną starszą Panią, która tak samo jak on łaknie towarzystwa drugiej osoby. W wyniku różnych zawiłych sytuacji i zręcznie zastawionych pułapek mężczyzna popada w spore tarapaty, na szczęście pomoc uroczej sąsiadki okaże się wtedy nieoceniona. Dzięki wielu zabawnym momentom książkę czyta się w miarę lekko mam też wrażenie, że autor bardziej chciał pokazać charakter głównego bohatera i jego stosunek do świata, a wątek kryminalny jest sprawą drugoplanową. Mimo, że według mnie dosyć dziwna okładka nie zachęca do sięgnięcia po ten tytuł to jednak warto się nim zainteresować bo sama treść jest całkiem ciekawa. Uwagę natomiast przykuwa tytuł, bo to on mnie najpierw zainteresował gdy na książkę trafiłam na aukcji charytatywnej Kociej Łapki.  

Zabójczy kulig

Zabójczy kulig

 Ocena: 3/3

 

Zdecydowanie była to jedna z ciekawszych komedii kryminalnych Alka Rogozińskiego bo wciągnęła mnie już od samego początku i wzbudzała zainteresowanie do samego końca. Akcja książki dzieje się w Zakopanem do którego wybiera się grupa szóstki dawnych przyjaciół, by uczcić rocznicę swoich dawnych wypadów. Kiedyś tworzyli grupkę bardzo zżytych przyjaciół jednak teraz nie widzieli się już dłuższy czas i z żalem odkrywają, że ich więź nie jest już tak mocna jak dawniej. Jedną z nieodłącznych zasad tych górskich wypadów było wzajemne robienie sobie dowcipów nie były to jednak drobne psikusy tylko zakrojone na dużą skalę akcje wzajemnego wkręcania się. Już na samym początku, gdy wszyscy zaczynają zjeżdżać się do wynajętego pensjonatu jedna z osób musi zmierzyć się ze swoim wyzwaniem. Dowcip udaje się tak dobrze, że osoba która pada jego ofiarą dostaje ataku paniki i w końcowym etapie ratuje się ucieczką. Największą atrakcją tego wypadu ma być kulig, który dla grupy przyjaciół organizuje właściciel pensjonatu. Niestety nie wszystko idzie po myśli uczestników, a jedna z osób pada ofiarą mordercy. W tym momencie rodzi się pytanie czy wszystkie przebywające w grupie osoby mają szczere intencje? Czy dawni przyjaciele mają coś do ukrycia? Co jeśli nie wszyscy są tymi za których się podają ?Oczywiście w powieści nie mogło zabraknąć znanego wszystkim komisarza Krzysztofa Darskiego, który jak sam stwierdza ma tego pecha, że gdy tylko wybiera się na urlop to zawsze przytrafia się coś złego. Jest to trzydziesta książka w karierze autora i jednocześnie trzydziesta książka którą przeczytałam w tym roku. Czyżby to nie był tylko przypadek? 

Nieboszczyk sam w domu

Nieboszczyk sam w domu

 Ocena: 3/3

 


Szukacie lekkiej powieści świątecznej przy której możecie się trochę pośmiać? Nieboszczyk sam w domu będzie do tego idealny. Ta komedia kryminalna Alka Rogozińskiego wprawi Was w przedświąteczny nastrój bowiem oprócz typowego dla tego gatunku morderstwa w powieści nie zabrakło opisów przygotowania świątecznych dań, szykowania prezentów czy zimowego widoku za oknem. Nie zabraknie również lubianego komisarza Krzysztofa Darskiego, który wraz z narzeczoną spędza święta u swojej matki w miejscowości o uroczo brzmiącej nazwie Morderczo. Oczywiście autor przyzwyczaił już swoich czytelników do tego, że ilość bohaterów w jego książkach jest dość spora, jednak jak zawsze można bez problemu połapać się w toczącej się akcji. Mieszkańcy kamienicy przy ulicy Spokojnej przygotowują się do świąt, jednak wigilijny wieczór psuje im znaleziony w jednym z mieszkań martwy Święty Mikołaj, a kolejny zostaje uznany za zaginionego. W dodatku z jednego z mieszkań znika cenna kolekcja monet co powoduje że mieszkańcy kamienicy zaczynają nabierać wzajemnych podejrzeń. Do śledztwa komisarza Darskiego i miejscowej policji włącza się dwoje bardzo dociekliwych nastolatków, którzy dla zabicia czasu postanawiają baczniej poobserwować swoich sąsiadów. Podczas tych świąt wielu mieszkańców tej dotychczas spokojnej kamienicy dowie się o sobie wielu nowych rzeczy i na nowo zacznie się zastanawiać nad tym komu tak naprawę może zaufać. W książce mamy mocny motyw gangsterski który przewija się przez całą książkę, a na końcu przyczyni się on do rozwiązania sprawy prowadzonej przez komisarza. Książkę czytało mi się bardzo przyjemnie, było śmiesznie a momentami trochę groźnie. To bardzo ciekawa świąteczna propozycja inna od często spotykanych w tym czasie historii o cudach Bożego Narodzenia. 

Złap mnie jeśli umiesz

Złap mnie jeśli umiesz

 Ocena 2/3

 


Czas na kolejną komedię kryminalną z Różą Krull w roli głównej. Ta pełna wigoru i nietuzinkowych pomysłów pisarka chyba nie może się znudzić. Tymczasem wraz z byłym managerem Pepe wyjeżdża na Podlasie by w domu rodzinnym swojej gosposi spędzić święta. Oczywiście to nie mógł być zwykły spokojny świąteczny czas, bo tam gdzie pojawia się Krull pojawiają się też kłopoty tak jakby pisarka sama je przyciągała. Jak tylko Róża i Pepe docierają do Kocierzyna postanawiają zwiedzić tajemniczy Dworek pod Dębami, który mieszkańcy miasteczka w większości omijają z daleka. Pech chce, że od razu po wejściu do środka trafiają na zwłoki. Mimo, że ktoś bardzo chce, by morderstwo uznano za nieszczęśliwy wypadek, a straszącą w dworku rzekomo białą damę za sprawczynię całego zajścia Róża nie da się tak łatwo zwieść. Początkowo sama, a później wraz z dziennikarką Manuelą Konopką zabiera się za prowadzenie własnego śledztwa, które mimo iż ma swoje korzenie w przeszłości niesie za sobą obietnicę dużych zysków w najbliższej przyszłości. Akcja książki toczy się w czasie świąt znajdziecie więc sporo odniesień do wiary i świętych, ale wszystko to podane w dosyć humorystyczny sposób. Pełni blasku tej historii dodaje uwielbiana przez wszystkich urocza świnka Dolores. 

Raz, dwa trzy... Giniesz Ty

Raz, dwa trzy... Giniesz Ty

 Ocena 2/3



Nie była to może najśmieszniejsza z książek Aleksandra Rogozińskiego, ale zagadka kryminalna była całkiem ciekawa. Jak zawsze w swoich książkach autor spowodował aż zatrzęsienie bohaterów, więc momentami miałam problem, żeby spamiętać ich personalia. Cała akcja rozgrywa się na planie filmu Jak Cię zabić kochanie 4, gdzie podczas kręcenia jednej ze scen dochodzi do śmierci aktorki, jak okazuje się w czasie śledztwa śmierci zaplanowanej. Agnieszka Wiśniewska będąca wieloletnią dziennikarką pisma Showbiz od dłuższego czasu nosi się z zamiarem zmiany pracy, gdy nagle od swojej przyjaciółki Oliwki dostaje propozycję przejścia do konkurencyjnego pisma Koktajl. Agnieszka żeby dostać tę posadę musi tylko udać się na plan filmowy i zrobić wywiad z Sebastianem Krasińskim, którego życie bardzo interesuje czytelniczki gazety. Niby nic trudnego, gdyby nie fakt, że kobiety po dotarciu do garderoby aktora zastają tam jego zwłoki. Agnieszka i Oliwka zaczynają angażować się w tę sprawę i używając swoich dziennikarskich umiejętności zaczynają przepytywać pozostałych pracowników planu filmowego. Niestety ich zaangażowanie w sprawę nie jest w stanie zapobiec kolejnej zbrodni. Kobiety w toku prowadzonego przez siebie dochodzenia ustalają, że siedemnaście lat wcześniej na tym samym planie filmowym zdarzył się nieszczęśliwy wypadek, a przynajmniej tak wtedy podejrzewano. Śledztwo obu kobiet zatacza coraz szersze kręgi i fakt ten zaczyna komuś przeszkadzać tak bardzo, że jedna z nich ląduje w szpitalu. Komisarz Darski robi co może, by połączyć ze sobą obie sprawy, na szczęście jak zawsze na ratunek przybywa mu nieoceniona Róża Krull. 

 

Teściowe muszą zniknąć

Teściowe muszą zniknąć

 Ocena 3/3

 

Gdy mam ochotę się pośmiać to sięgam po komedię kryminalną Aleksandra Rogozińskiego, bo mam pewność, że zabawnych momentów w jego książce nie zabraknie. Mimo, że z Różą Krull przeczytałam już kilka książek to po serię z teściowymi sięgam pierwszy raz. Przyznaję, że zaskoczyła mnie ta książka bardzo pozytywnie. Jest pełna ciekawych wątków, a ciągłe waśnie między tytułowymi teściowymi dodają jej tylko smaczku. Po lekturze Teściowych z pewnością sięgnę za jakiś czas po drugą część tego cyklu.  Dwie kobiety, dwie różne osobowości jedyne co je łączy to fakt że są matkami i teściowymi. Kazimiera- kobieta mocno religijna, która sporo czasu spędza na słuchaniu Radia Święta Jadwiga na które to śle hojne datki. Jedyną przyziemną rzeczą która zaprząta jej głowę jest jej jedyny syn Janusz, którego uwielbia i z którym mimo, że ten ma już żonę chce spędzać jak najwięcej czasu.    Maja to zupełne przeciwieństwo Kazimiery bowiem popiera związki LGBT sama żyjąc w konkubinacie i uważając siebie cały czas za młodą babkę. Występuje też w obronie wszystkiego czego się tylko da.     Obie panie niezbyt za sobą przepadają, a każde ich spotkanie kończy się awanturą. Dopiero problemy ich dzieci sprawią że obiorą wspólny front. Gdy Janusz zostaje oskarżony o morderstwo, a Amelia znika bez śladu starsze panie łączą siły, żeby rozwiązać sprawę przez którą życie ich dzieci jest zagrożone.           

A ty co jesteś w stanie zrobić żeby osiągnąć swój cel?

A ty co jesteś w stanie zrobić żeby osiągnąć swój cel?

 

 Ocena 3/3


Alek Rogoziński zachwycił mnie swoją Babką z zakalcem i od tego czasu zdążyłam przeczytać już pięć jego książek i prawie wszystkie dostały ode mnie najwyższe noty. Po pięciu książkach zdążyłam się już przyzwyczaić do sporej ilości bohaterów, choć początkowo zastanawiałam się czy będę się w stanie w tym wszystkim połapać. Podoba mi się często dosyć uszczypliwe poczucie humoru autora oraz to, że nie musi umieszczać swoich bohaterów w zagranicznych realiach żeby ich perypetie były ciekawe. Dzięki temu, że wszystkie książki Rogozińskiego pokazują różne zakątki naszego kraju znalazłam już kilka miejsc do których miałabym ochotę pojechać. Ruszają castingi do najgłośniejszego filmu w historii polskiego kina "Pocałunku królowej". Na casting zgłaszają się bardziej i mniej znane osoby chcące zabłysnąć dzięki roli w filmie. Na swoje pięć minut liczy bardzo Marlena Jens, która po głośnej aferze z przed lat na długie lata wycofała się z show- biznesu grając jedynie niszowe role w niezbyt obleganym teatrze. Marlena już na starcie ma problem ponieważ reżyserem filmu jest jej były mąż, a jego obecna żona zrobi wszystko żeby Marlena nie otrzymała głównej roli w filmie. Gdy okazuje się, że to Krystyna Królikowska otrzymała tak wyczekiwaną przez Marlenę rolę ta nie mogąc pogodzić się z porażką próbuje przekonać koleżankę po fachu, że zdecydowanie lepiej będzie nadawała się do tej roli. Gdy nie osiągnąwszy celu Marlena wraca do domu z wiadomości dowiaduje się, o śmierci swojej rywalki. W dodatku okazuje się, że z pośród kilku osób, które tego dnia były umówione z Krystyną to właśnie Marlena zyskałaby najwięcej na jej śmierci. Niestety nad Pocałunkiem królowej wisi fatum ponieważ nim na planie filmowym spadnie pierwszy klaps okaże się, że Krystyna nie była jedyną która pożegnała się z życiem. Niemniej sławny jak gwiazdy które przychodzi mu przesłuchiwać komisarz Krzysztof Darski musi wykazać się sporą cierpliwością by rozwiązać te kryminalną zagadkę.  Jeśli nie znacie książek Alka Rogozińskiego i rozpoczniecie właśnie od Po trupach do celu to z pewnością nabierzecie ochoty na to by sięgnąć też po inne dzieła autora. 

Dom Tajemnic

Dom Tajemnic

 

 Ocena 2/3


Do położonego na Podlasiu starego domu trafia dwanaście gwiazd z pierwszych stron gazet, biorą oni udział w nowym reality show organizowanym przez znaną stację telewizyjną Tele- Pol. Dom Tajemnic od samego początku wzbudza spore zainteresowanie, a to przez swój ciekawy format, bowiem zamknięte w nim gwiazdy mają rozwiązywać różnego typu zagadki kryminalne, żeby móc przejść do kolejnej rundy. Jeszcze przed emisją programu na komisariat policji trafia anonim informujący o niebezpieczeństwie, które ma rzekomo zagrażać uczestnikom show. Sprawę zaczyna badać znany ze swoich dotychczasowych celebryckich dochodzeń komisarz Krzysztof Darski. Początkowo komisarz pogróżki traktuje jako żart mający pomóc w promocji programu. Jego myślenie ulega zmianie po tym jak kontaktuje się z nim szantażysta którego policjanci nazywają Poetą, a w domu tajemnic znajdują ciało jednego z celebrytów. Sami mieszkańcy domu zostają odcięci od kontaktu ze światem zewnętrznym i nie mogą liczyć na pomoc ze strony producentów i operatorów programu. Celebryci muszą liczyć tylko na siebie i współpracując postarać się rozwiązać zagadki, by móc opuścić dom. Początkowo nie zdają sobie sprawy, że wśród nich znajduje się ktoś kto nie przyszedł do programu ze względu na sławę, ale z chęci zemsty. Alek Rogoziński kolejny raz udowadnia, że potrafi stworzyć dobrą komedię kryminalną bo stworzona przez niego intryga rozwija się przez całą powieść odpowiednio budując napięcie w czytelniku. Dodatkowo mamy sporo dowcipnych opisów czasami nawet uszczypliwych, które doskonale pokazują poczucie humoru autora. Mam w planach jeszcze kilka książek Alka Rogozińskiego, więc za jakiś czas możecie się spodziewać kolejnej recenzji jego książki. 

Do trzech razy śmierć

Do trzech razy śmierć

 

 Ocena 3/3


Alek Rogoziński stworzył postać, która swoją charyzmą i dociekliwością potrafi nieźle namieszać. Róża Krull jako autorka kryminałów uważa się za detektywistycznego speca, bo skoro w swoich książkach zawsze doprowadza wszystkie sprawy do końca to niby dlaczego w rzeczywistości nie może również rozwiązywać kryminalnych zagadek? Niestety jej metody są często nieporadne, a gdy wpadnie w tarapaty to trzeba spieszyć jej z pomocą. W dodatku pisarka uważa, że stworzona jest do zdecydowanie wyższych celów, a przyziemne rzeczy jak dbanie o własne finanse i płacenie rachunków potrafi ją przerastać. Niemniej jest to postać, której mimo widocznych wad nie da się po prostu nie lubić. W pisarskim świecie Róża trzyma się trochę na uboczu, więc gdy jej manager informuje ją o tym, że zgodził się, by pojechała na spotkanie pisarek nie jest z tego faktu zadowolona. Przekonuje ją dopiero informacja o nagrodzie, którą ma rzekomo podczas tego zjazdu otrzymać. Do położonego w Kopielnikach dworku zjeżdżają się najpopularniejsze polskie pisarki. Jednak otoczona bagnami posiadłość nie działa na Różę kojąco, a jedynie wzmaga jej złe przeczucia. Jeden z członków personelu prosi Krull o autograf na dosyć zużytym już egzemplarzu jej powieści. Pisarka odkrywa, że ktoś pozaznaczał w niej fragmenty dotyczące morderstw. Gdy podczas uroczystej kolacji jedna z jej koleżanek po fachu ginie w sposób opisany w książce Róża jest przerażona. Na miejscu zbrodni ktoś pozostawia czarną różę czym chce nawiązać do wydarzenia z przed lat, w którym jak odkrywa Krull uczestniczyły trzy obecne na zjeździe pisarki. Róża wraz ze zdobytym świeżo asystentem stara się rozwiązać zagadkę i wytropić mordercę, jednak ich starania nie są w stanie zapobiec kolejnej zbrodni. Autor ciekawie rozwija całą fabułę i odpowiednio dozuje napięcie akcji, a nieoczekiwane zakończenie jeszcze podnosi walory tej książki. 

Tajemnica Carycy

Tajemnica Carycy

 

 Ocena 2/3


Jest to moje kolejne zetknięcie z komedią kryminalną, jednak pierwsze z książką Małgorzaty Starosty. Ten gatunek bardzo przypadł mi do gustu, choć nie zawsze wszystkie żarty są zabawne to w moim ogólnym zestawieniu tego typu książki wypadają bardzo dobrze. Oprócz typowego wątku kryminalnego i sprawy do rozwiązania mamy również szansę rozluźnić się przy zabawnych scenach. W książce mamy kilku bohaterów i jak często w takich sytuacjach bywa jednych polubimy a innych nie. Mnie spodobały się postacie Pani Prokurator i komisarza Żabki, natomiast najbardziej na nerwy działał mi Michel. Historia rozgrywa się w położonym na Dolnym Śląsku Zamku w Roztoce i jest to jedyny autentyczny wątek w całej historii, bo reszta to w pełni literacka fikcja. Katarzyna Jakimiuk dostaje w prezencie od narzeczonego zamek w Roztoce i namawia swoją przyjaciółkę znaną restauratorkę Agatę Śródkę na przyjazd. Ta wpada na pomysł, by w zamku zorganizować konkurs kulinarny. Przed przyjazdem Agaty podczas prac remontowych zostają odnalezione zwłoki mężczyzny. Policja za pomocą drobnego dowodu stara się ustalić tożsamość mężczyzny, którego czytelnik zna już od dłuższego czasu ponieważ miał on kontakty ze światem przestępczym. Członkowie mafijnej grupy postanawiają wyruszyć do Roztoki, by na bieżąco śledzić postępy policji i uniemożliwić jej rozwiązanie sprawy. Kolejnym powodem wyjazdu do Roztoki dla mafijnej grupy staje się podejrzenie, że nowa właścicielka zamku jest poszukiwaną od dawna żoną mafijnego bossa. Te podejrzenia będą miały dla całej grupy negatywne konsekwencje o których przekonają się gdy będzie już za późno. Kolejnym mylącym tropem w całej sprawie jest jako Faberge, które będzie sprawdzianem cukierniczym dla Śródki, a spektakularną pomyłką dla tych , którzy poszukują prawdziwego jubilerskiego dzieła. Książka jest kontynuacją pierwszej części której nie czytałam, ale nie przeszkodziło mi to w odbiorze całości, więc jeśli macie ochotę zacząć akurat od Tajemnicy Carycy to nic nie stoi na przeszkodzie by to zrobić. 

Czerwono Mi

Czerwono Mi

 Ocena 2/3

 


Po dłuższej przerwie przyszedł czas na kolejne podejście do twórczości Alka Rogozińskiego, autor zachwycił mnie swoją Babką z zakalcem, a teraz jako lekturę wybrałam Czerwono mi. Jest to dobry gatunkowo kryminał jednak w moim odczuciu mniej zabawny niż wspomniana już wcześniej Babka z zakalcem. Tutaj czarny humor autora nie był aż tak wyeksponowany co nie znaczy, że w Czerwono mi nie znajdziemy kilku zabawnych fragmentów. Jest to w moim przypadku druga książka w której pojawiają się pisarka Róża Krull i komisarz Krzysztof Darski i z każdą kolejną książką lubię ten duet coraz bardziej. To już chyba typowe dla autora, że ilość bohaterów pojawiających się w książce jest naprawdę spora, ale spokojnie da się w tym natłoku nie zgubić. Rozpoczyna się festiwal w Opolu na który zjeżdżają największe gwiazdy muzyki, niestety już na trzy dni przed wielkim finałem dochodzi do wypadku. Początkowo nikt nie wiąże tego typowo z festiwalem, po prostu nieszczęśliwy wypadek. Niestety im bliżej finału tym więcej artystów zostaje wyeliminowanych z walki o Grand Prix. Najpierw do jednej z gwiazd tajemniczy wielbiciel wyśle zatrute czekoladki, inną nieznany sprawca ugodzi nożem, a kolejna z gwiazd zostanie porażona prądem. Komisarz Darski ma ręce pełne roboty i długi czas stoi w miejscu nie umiejąc znaleźć powiązania między wszystkimi wypadkami, a potencjalnym ich sprawcą. Najważniejsze jest tutaj pytanie czy zdąży do finału zanim wszyscy ubiegający się o nagrodę artyści wylądują w szpitalu? Komisarzowi pomaga Róża Krull wraz z którą w ramach nowych festiwalowych zasad będzie zasiadał w jury festiwalu. W trakcie festiwalu wychodzi na jaw, że również pisarkę od dłuższego czasu ktoś prześladuje. Muszę przyznać, że finał mnie zaskoczył, bo nie spodziewałam się takiego rozwiązania. 

Ostrożnie z marzeniami

Ostrożnie z marzeniami

 

 Ocena 3/3


Z pozoru niewinna starsza Pani może okazać się twoim największym wrogiem. Agnieszka mogła przekonać się o tym osobiście, kiedy w spadku po wujku nabyła dom w którym mieszkała już Sabina Boszko w pełni niezadowolona z pojawienia się nowej współlokatorki. Agnieszka początkowo starała się o zaskarbienie sobie sympatii starszej Pani, jednak ciągłe złośliwości staruszki skutecznie uprzykrzały jej życie. Kobiety pod wspólnym dachem rozgrywały wzajemną wojnę. Sabina co chwilę wymyślała nowe złośliwości - zapraszała koleżanki na lekcje stepowania, zasiała pod oknem Agnieszki śmierdzącą roślinę albo pod jej nieobecność przestawiała rzeczy w jej pokoju. Sabina wykorzystując swój urok osobisty nastawiła przeciwko Agnieszce sąsiadów twierdząc że ta robi wszystko, by pozbyć się staruszki z ich wspólnego domu. Kiedy te wszystkie zabiegi nie przyniosły pożądanego rezultatu Sabina wymyśliła fortel o który by jej nikt nie podejrzewał. W tym celu nawiązała nawet kontakt z niebezpiecznymi bandziorami. Niestety plan staruszki wymknął się z pod kontroli i obie z Agnieszką musiały się ukrywać przed szukającymi ich bandziorami. Grożące im niebezpieczeństwo spowodowało, że Sabina inaczej spojrzała na Agnieszkę i w końcu musiała z nią na spokojnie porozmawiać. To wywołało nagły zwrot w ich wzajemnej relacji. Książka napisana jest płynnym językiem, który zaciekawił mnie już na początku i utrzymywał w tym stanie do samego końca powieści. To jedna z tych książek które przyjemnie się czyta. 

Ja Cię kocham a Ty miau

Ja Cię kocham a Ty miau

 Ocena 3/3

 


Bardzo żałuję, że przeczytałam te książkę.. tak późno, bo jako kociara powinnam to zrobić znacznie wcześniej. To pełna uroku komedia kryminalna, idealna lektura na lato, przy której można się wprawić w dobry nastrój. Bo trochę gapciowaty, ciągle pakujący się w kłopoty i bardzo ciekawski kot zauroczy każdego. Szczególnie, że owy kot odgrywa tu kluczową rolę i sam opowiada o swoich przygodach. Czytanie książki z kociej perspektywy było bardzo ciekawe. Staram się nie wybierać książek po okładce, jednak do przeczytania tej w dużej mierze skłoniła mnie urocza okładka, a treść okazała się równie interesująca. A jak na komedię kryminalną przystało w wielu momentach mogłam się pośmiać.                                   Ala jest ilustratorką książek dla dzieci, kiedy okazuje się, że udało jej się zakwalifikować do konkursu malarskiego nie może uwierzyć we własne szczęście. Dziewczyna wraz ze swoim kotem Lordem wyjeżdża do położonego na odludziu dworku, którego dosyć zagadkowy właściciel postanowił w drodze konkursu wyłonić swojego spadkobiercę. Ala wraz z pozostałymi uczestnikami musi zmierzyć się z artystycznymi wyzwaniami przygotowanymi przez właściciela posesji Pana Śmietańskiego. W tym czasie lord w bardzo sprytny sposób odkrywa uroki tajemniczej posiadłości i co jakiś czas obserwuje swoją ukochaną panią. Chcąc pomóc jej w zwycięstwie raz po raz sabotuje pozostałych uczestników konkursu. Młodzi malarze skupiają się na swojej pracy, chcąc zaimponować Śmietańskiemu. W pewnym momencie w dosyć dziwnych okolicznościach uczestnicy konkursu zaczynają znikać. Właściciel zbywa ich pytania twierdząc, że tamci zwyczajnie wyjechali. Jedynie wciskający wszędzie swój pyszczek Lord odkrywa prawdę. Na swój koci sposób stara się ostrzec uczestników konkursu, a przede wszystkim uratować swoją ukochaną Alę, która nie świadoma grożącego jej niebezpieczeństwa w pełni poświęca się realizacji malarskich zadań. 

Babka z zakalcem

Babka z zakalcem

 Ocena 3/3

 

Z twórczością Alka Rogozińskiego zetknęłam się pierwszy raz i jestem nią zachwycona. Nie pamiętam kiedy ostatnio tak się śmiałam czytając książkę. Podobno śmiałam się nawet przez sen. Bardzo spodobało mi się poczucie humoru autora, jego momentami dosyć złośliwe porównania. W ciekawy sposób umieścił w książce naszych rodzimych celebrytów, bo niby imię i nazwisko nieco zmienione a i tak każdy wie o kogo chodzi. Początkowo miałam obawy co do tak dużej ilości bohaterów, ale w trakcie czytania dosyć płynnie się przenikali więc nie miałam problemu żeby się zorientować kto jest kim. Motyw książki niby dobrze znany i stosowany już wiele razy wcześniej - próba pozbycia się nestora rodu w celu przejęcia jego majątku. Autor jednak bardzo umiejętnie wkomponował go w nasz rodzimy grunt. Książkę przeczytałam w jeden dzień, z pewnością sięgnę po kolejne książki  Pana Rogozińskiego, by sprawdzić czy zachwycą mnie tak jak Babka z zakalcem. Luiza Mirska od lat prowadzi jedną z najbardziej znanych firm cukierniczych. Gdy zbliżają się jej sześćdziesiąte urodziny dochodzi di wniosku, że czas podjąć decyzję o tym komu przekazać swoje cukiernicze imperium. Luiza wynajmuje prywatnego detektywa, by ten dokładnie prześwietlił życiorysy jej dzieci i wnuków, potencjalnych spadkobierców cukierniczej fortuny. W wyniku tego dochodzenia na jaw wychodzą wszystkie rodzinne grzechy. A w dniu urodzin Luizy jedna z kelnerek zostaje otruta. Gdy w wyniku śledztwa pojawiają się podejrzenia, że prawdziwą ofiarą miała być Mirska w rodzinie następuje poważny zgrzyt. Każdy z członków rodziny czuje się niepewnie bowiem nikt nie wie czy wśród nich nie ma kogoś kto próbował otruć Luizę. 

Copyright © 2014 CZYTAM - POLECAM , Blogger