Karminowe serce

Karminowe serce

 Ocena 2/3

 


Początkowo książka wydała mi się mało ciekawa, ale że mam zasadę czytania do końca to i tej pozycji musiałam dać szansę. Akcja książki rozwija się powoli jednak jej zakończenie bardzo mnie zaskoczyło. Książka jest historią przebytej miłosnej traumy, próby odnalezienia siebie na nowo i dawania kolejnych szans sobie i innym. Jest to trzecia książka Pani Gąsiorowskiej którą przeczytałam i zauważyłam, że autorka lubi osadzać akcje swoich powieści w czasie około świątecznym. Laura po złych życiowych doświadczeniach postanawia porzucić życie w Warszawie i przenieść się do małej urokliwej miejscowości, gdzie życie płynie wolniej, a wszyscy znają się ze sobą. Po zamieszkaniu w Bukowej Górze Laura pewnego dnia zwiedzając miasteczko za sprawą małego chłopca trafia do uroczej cukierni, gdzie od pokoleń wytwarzana jest czekolada. Kobieta od razu nawiązuje przyjazną relację z właścicielami miejsca a w szczególności z ich córką Hanną. Laura zyskuje też uroczą kocią towarzyszkę, gdy podczas jednego ze swoich spacerów po okolicy trafia na malutką rudą kotkę. Uroczy zwierzak w podzięce za uratowanie życia obdarza ją ogromem uczucia i sprawia, że świat kobiety nabiera innych barw. Laura coraz bardziej zadamawia się w tej niewielkiej miejscowości, a gdy z każdym dniem przełamuje swój strach w kontaktach z innymi odkrywa, że jest w stanie rozmawiać na temat przebytej traumy. Za sprawą poznanego w cukierni mężczyzny Laura pomału oswaja się z myślą, że być może jeszcze jest w stanie ponownie otworzyć swoje serce na miłość. 

lektura tej książki to uczta dla zmysłów

lektura tej książki to uczta dla zmysłów

 Ocena: 3/3

 

Od czytania tej książki pocieknie Wam ślinka, a różnego typu lodowe desery będą Wam się śniły po nocach. Nie jest to bowiem tylko romans z historią w tle, to przede wszystkim bogaty opis zimnego deseru, który zrewolucjonizował cukiernictwo. Początkowo lody nie były przysmakiem dla mas, ten specjał był zarezerwowany tylko dla wybranych, a niektórzy za możliwość spróbowania lodów byli w stanie zapłacić każdą kwotę. Ich smak pobudzał zmysły był doskonałym afrodyzjakiem, oraz pozwalał na osiągnięcie politycznych korzyści. Posada królewskiego cukiernika była zaszczytną funkcją pozwalającą osiągnąć sukces zawodowy i prowadzić dostatnie życie. Francuski cukiernik zostaje wysłany na dwór króla Anglii, by oczarować go swoimi lodami. Wraz z nim na dwór Karola II przybywa kobieta, która przez wiele lat była dwórką jego siostry i to właśnie wzajemne wspomnienia o księżnej mają ich do siebie zbliżyć. Ludwika de Keraualle pomimo szlacheckiego pochodzenia nie jest osobą majętną co uniemożliwia jej korzystne wyjście za mąż. Fakt ten wykorzystuje król Francji Ludwik XIV wysyłając Ludwikę wraz z cukiernikiem Carlem Demirco, by przekonali króla Anglii do przystąpienia do wojny na której Francja chce się wzbogacić. Kobieta początkowo jest niechętna roli którą ma odegrać i jedynie na co się decyduje to pomoc cukiernikowi w dotarciu z jego wyrobami bezpośrednio do Karola II. Naciski na Ludwikę są coraz silniejsze, kobieta w końcu ulega wpływom obu władców, jednak z zaistniałej sytuacji wyciąga dla siebie sporo korzyści. Jej wpływy stają się coraz większe i dotyczą nie tylko króla Anglii ale całego państwa. Lody dla królowej to burzliwy romans historyczny, gdzie polityka miesza się z dworskimi intrygami, a za pomocą brył lodu można pokazać swój majestat i zapisać się na kartach historii. 

Przypadkowa śpiączka czy perfidnie zaplanowana zbrodnia?

Przypadkowa śpiączka czy perfidnie zaplanowana zbrodnia?

 

 Ocena 3/3

Coma to powieść medyczna którą Robin Cook rozpoczął swoją pisarską karierę, przeistaczając się z dyplomowanego lekarza w jednego z najbardziej poczytnych autorów thrillerów medycznych. Młoda studentka medycyny rozpoczyna swoją medyczną praktykę w Boston Memorial Hospital i już na samym początku jej uwagę przykuwa młoda kobieta, która po dosyć rutynowej operacji nagle zapada w śpiączkę. Przypadek ten wywołuje tak spory szok i zainteresowanie u Susan dlatego, że ona i pacjentka są w tym samym wieku. Później Susan pobiera krew pacjentowi, który ma zaplanowaną operację kolana, jednak w wyniku trudnych do ustalenia przyczyn po udanej operacji zapada w śpiączkę. Te dwa przypadki sprawiają, że Susan zaczyna mocno interesować się przypadkami śpiączki u z pozoru zdrowych pacjentów. Jej znacznie wykraczające poza zakres praktyk zainteresowania zaczynają wzbudzać niechęć wśród pracowników szpitala. Nie zrażona tym faktem początkująca lekarka coraz bardziej zgłębia interesujący ją temat odkrywając nowe przypadki nagłej śpiączki wykraczające poza salę operacyjną. Susan swoimi działaniami naraża się nie tylko na pogróżki ale również jej życie zaczyna być w niebezpieczeństwie. Teraz młoda kobieta musi się zastanowić komu tak naprawdę może zaufać wśród pracowników szpitala, bo zły wybór może kosztować ją życie... Książka wciąga i trzyma w napięciu, to zdecydowanie jeden z ciekawszych thrillerów medycznych Robina Cooka. 


Szklarska Poręba w kryminalnej mgle

Szklarska Poręba w kryminalnej mgle

 Ocena 2/3

 


Mam mieszane uczucia co do tej książki, bo od kryminału oczekiwałam lżejszego języka a otrzymałam dosyć trudny tekst. Plus, że akcja powieści dzieje się w Karkonoszach w które często jeżdżę, bo bardzo lubię ten rejon. Minusem według mnie było silne historyczne nacechowanie kryminału i sporo trudnych niemieckich nazw oraz bardzo rozbudowana treść która przynajmniej ode mnie wymagała znacznie większego skupienia niż to zazwyczaj potrzebne w kryminałach. Książka zajęła mi trochę czasu i szczerze powiedziawszy jakoś nie poczułam się zainteresowana tą serią na tyle, by sięgnąć po kolejny tom. Z chęcią natomiast odwiedzę Śnieżne Kotły, bo póki co dotarłam jedynie na Szrenicę. Duży plus za umieszczenie w książce legendy o Duchu Gór z dokładnym wyjaśnieniem całej jej ideologii. Podziwiam też sporą wiedzę historyczną autora, którą ma w dosyć młodym wieku.                                                           Wrocławski stomatolog postanawia wykorzystać zaległy urlop, by wyjechać w góry, chce bowiem odwiedzić kupione przez jego wujka dawne schronisko nad Śnieżnymi Kotłami. Maksymilian po dotarciu do Karkonoszy zaczyna badać historię wypadku swojego wujka, który wydarzył się kilka miesięcy wcześniej. Jego zainteresowanie sprawą zaczyna niektórym przeszkadzać co sprowadza na Maksymiliana kłopoty. Na Śnieżnych Kotłach zaczynają dziać się rzeczy mające wystraszyć młodego stomatologa i utwierdzić go w przekonaniu, że dawne schronisko jest nawiedzone. W dotarciu do prawdy Maksymiliana wspiera Marta, która na co dzień pracuje w schronisku na Szrenicy a z którą jak się później okaże Maks spotkał się nie pierwszy raz. 

Za wcześnie na śmierć

Za wcześnie na śmierć

 

 Ocena 1/3


Gdy w zeszłym roku czytałam, pierwszą książkę tej autorki byłam bardzo zadowolona z lektury i liczyłam na to , że kolejna książka z tej serii będzie równie ciekawa. Niestety czuję się rozczarowana ponieważ w tej części było dosyć przewidywalnie, a zakończenie jeszcze bardziej zniechęciło mnie do czytania kolejnych części. Na nerwy działał mi charakter głównej bohaterki, jej brak zdecydowania i ciągłe pakowanie się w kłopoty wzbudzało moją frustrację. Należąca do klasy wyższej Lady Rose Summer pragnie wyrwać się z dotychczasowego życia i zakosztować życia w klasie robotniczej. Jest to dla niej interesująca odskocznia od ciągłych bali i spotkań towarzyskich na których jej głównym obowiązkiem jest oczarowanie jakiegoś mężczyzny, by ten rozpoczął starania o jej rękę. Gdy lady Rose odrzuca kilka kandydatów naraża się swoim rodzicom na tyle, że przypada jej w udziale dosyć nieprzyjemna sytuacja, która kończy się dla niej dosyć sporą traumą. Lady Rose ma w sobie żyłkę detektywistyczną przez co często pakuje się w kłopoty na szczęście zawsze może liczyć na pomoc kapitana Harrego Cathcarta z którym często się spiera, ale mimo to żywi do niego pewne ciepłe uczucia. Mimo wszystko ciągle coś stoi na przeszkodzie, by para mogła być razem. 

Copyright © 2014 CZYTAM - POLECAM , Blogger