Trzecia

Trzecia



Okazuje się, że warto dawać autorowi drugą szansę ponieważ Trzecia okazała się ciekawszą lekturą niż czytana przeze mnie w zeszłym roku Idealna. Ten thriller psychologiczny ma ciekawiej skonstruowaną intrygę przez co książkę lepiej się czyta. Główna bohaterka znowu boryka się z problemami natury psychicznej, tym razem jednak nie jest to depresja, a często zbyt duża gwałtowność głównej bohaterki, która pcha ją do nieprzewidywalnych czynów.
Eliza Orlicka prowadzi własną praktykę lekarską, jako terapeutka stara się pomagać ludziom poukładać ich życie. Sama jednak nie jest wolna od problemów, po zakończeniu długiego związku odczuwa samotność i pragnie poczucia bliskości. Dlatego gdy w jej życiu niespodziewanie pojawia się mężczyzna jej terapeutyczny zmysł nie zapala lampki ostrzegawczej.
Kobieta pragnie nowej relacji tak bardzo, że już po trzech miesiącach znajomości postanawia zamieszkać ze swoim nowym chłopakiem Borysem. Borys jest Rosjaninem a Elizę od dawna fascynuje wszystko co rosyjskie, więc pochodzenie mężczyzny uznaje za kolejny atut.
Jej zbyt szybka decyzja o wspólnym życiu ma związek z tym, że wcześniej kobieta przez długi czas czuje się prześladowana. W Borysie dostrzega ucieczkę od swoich kłopotów, nie zwraca przez to uwagi na wszystkie niepokojące sygnały. Mężczyzna jest muzykiem, dlaczego więc na swoje liczne wyjazdy nie zabiera ze sobą gitary? Dlaczego tak niechętnie opowiada o swojej przeszłości?
Kim tak naprawdę jest jej nowy chłopak? Czy w tak krótkim czasie można kogoś dobrze poznać?
Jednak tym razem zbyt dużo wątków rodzinno – osobistych głównej bohaterki i jej skomplikowana relacja z innymi ludźmi oraz pacjentami może trochę przytłoczyć czytelnika. Ja momentami miałam takie wrażenie, że w książce zbyt dużo się dzieje, a autorka za bardzo się rozdrabnia zamiast skupić się bardziej na głównym wątku. 
Jak zerwać ze swoim smartfonem

Jak zerwać ze swoim smartfonem



Nie uważam się za osobę mocno uzależnioną od telefonu jednak tytuł książki tak mnie zainteresował, że postanowiłam ją przeczytać. Jak można zaobserwować w dzisiejszym świecie uzależnienie od telefonów komórkowych i mediów społecznościowych to spory problem szczególnie wśród młodzieży. Na samym początku poradnika czytelnik musi odpowiedzieć na kilka pytań, by ocenić swój stopień uzależnienia. Następnie autorka zapoznaje czytelnika z przygotowanym przez siebie 30 dniowym planem zrywania z uzależnieniem od telefonu.
Dni od 1 do 7 noszą tytuł Ocena Sytuacji – to ogólna ocena etapu w jakim aktualnie znajduje się nasza relacja z telefonem. Zmiana nawyków to dni od 8 do 14 w tym czasie następuje wprowadzanie działań poprzez np. wyłączenie powiadomień, ustawienie blokera aplikacji, wyznaczanie sobie stref bez telefonu. Ostatni najdłuższy etap zatytułowany Odzyskiwanie mózgu obejmuje dni od 15 do 30. W tym rozdziale autorka przekonuje do innych sposobów spędzania czasu i zabijania nudy niż bezmyślne wpatrywanie się w ekran. Poleca np treningi koncentracji, medytację, spacery, czytanie, spontaniczne krótkie rozmowy w świecie rzeczywistym. Głównym punktem jest przeprowadzenie 24 godzinnej separacji z telefonem i ogólne uporządkowanie swojej cyfrowej przestrzeni.
Catherine Price eksperyment zerwania z telefonem przeprowadziła najpierw na sobie i swojej rodzinie, a potem na grupie uczestników, których w książce określa mianem królików doświadczalnych. Poradnik zawiera autentyczne wypowiedzi uczestników eksperymentu, którym udało się zerwać z uzależnieniem od telefonu i mediów społecznościowych.
Ja nie przeprowadziłam na sobie tak radykalnych metod, ale usunęłam z telefonu aplikację Facebooka, bo często zaglądałam do niej z powodu pojawiających się powiadomień.
Wprowadziłam również swoją wersję cyfrowego detoksu i staram się od godziny 21 do samego rana nie sięgać po telefon by go bezcelowo przeglądać jak niestety miałam w zwyczaju.
Poradnik jest napisany przystępnym językiem i skupia się na najważniejszych aspektach omawianego tematu. 
przeszłość zawsze Cię odnajdzie ...

przeszłość zawsze Cię odnajdzie ...



Bardzo lubię książki Camilli Lackberg ponieważ od początku do końca powodują, że czytelnik nie wie czego się spodziewać. Z każdą stroną ukryta w książce zagadka staje się jeszcze bardziej zagmatwana. Autorka w ciekawy sposób przeplata autentyczne miejsca, zdarzenia i bohaterów ze stworzoną przez siebie fikcją literacką. Książki Lackberg są sagą więc pojawiają się w nich przeważnie Ci sami stali bohaterowie. Jednak w każdej nowej powieści dochodzą nowe wątki.
Dlatego również tym razem czytelnicy spotkają się z Ericą Falck – miejscową autorką książek oraz jej mężem Patrickiem – policjantem z komendy we Fjallbace. Głównym miejscem toczącej się historii za każdym razem jest małe miasteczko Fjallbaca z dodatkowymi wątkami dotyczącymi najbliższej okolicy. Swoją przygodę z kryminałami autorki rozpoczęłam od książki Niemiecki Bękart, następnie czytałam Latarnika i Fabrykantkę Aniołków. Waszą uwagę chcę jednak zwrócić na powieść Syrenka.
Syrenka to książka napisana przez debiutującego pisarza Christiana Thydella. Powieść wzbudza tak wielkie zainteresowanie, że Christian od razu trafia na usta wszystkich mieszkańców miasteczka. Erica, która odniosła już spory sukces wydawniczy jest bardzo dumna z osiągnięć przyjaciela.
Niestety cień na odniesionym sukcesie kładą listy z pogróżkami, które od dłuższego czasu otrzymuje autor Syrenki. Jakiś czas później policja odnajduje pod lodem zwłoki poszukiwanego od trzech miesięcy mężczyzny Magnusa. W toku śledztwa wychodzi na jaw, że autor powieści i zaginiony dobrze się znali, bowiem jeszcze wraz z dwoma innymi mężczyznami Erikiem i Kennethem utrzymywali kontakty towarzyskie. Niebawem okazuje się, że zarówno Erik jak i Kenneth również otrzymywali listy z pogróżkami. Miejscowa policja ma mnóstwo pracy do wykonania. Liczba niewiadomych stale rośnie, a oni mają spory problem z odpowiedzią na pytanie – co tak naprawdę łączyło tych czterech mężczyzn i jakie wspólne wydarzenie z ich życia spowodowało to, że teraz każdy z nich musiał obawiać się o swoją przyszłość.
W książkach Lackberg podoba mi się również to, że nawet na sam koniec potrafi zaskoczyć czytelnika i w ten sposób zmienić jego sposób myślenia o całej historii. 
Mózg odporny na stres

Mózg odporny na stres



Jak już dobrze wiecie interesuje się psychologią dlatego dosyć często sięgam po książki o tej tematyce. Ostatnio przeczytałam książkę Mózg odporny na stres i jestem bardzo zadowolona z tej lektury. Książka napisana prostym, zrozumiałem językiem. Autorka która od ponad dwudziestu lat prowadzi praktykę psychologiczną bardzo szczegółowo omawia temat wpływu stresu na nasz organizm. Książka podzielona jest na trzy rozdziały. Pierwszy – ogólny w którym omówione są poszczególne zagadnienia dotyczące stresu np. jego objawy, różnice między stresem ostrym a przewlekłym, reakcje mózgu i reakcje fizjologiczne organizmu na stres. W każdym rozdziale znajdują się zadania do wykonania i porady z ćwiczeniami. Z książki dowiemy się również z jakimi rodzajami stresorów możemy mieć do czynienia. Druga część poświęcona jest ciału migdałowatemu, gdzie dowiemy się jak zwalczać stres np. poprzez treningi uważności, jak umiejętnie wyrażać nasze emocje oraz zwiększyć pewność siebie. Autorka zwraca tu również uwagę na temat samowspółczucia, poczucia winy i nadmiernego perfekcjonizmu.
Ostatnia trzecia część książki to zagadnienia dotyczące kory przedczołowej. Z tej części dowiecie się jak przezwyciężyć problem zamartwiania się i ruminacji (ciągłego roztrząsania negatywnych emocji), poznacie najczęstsze pułapki myślowe i sposoby radzenia sobie z nimi. W tej części autorka uczy zamiany myśli negatywnych w pozytywne, zwraca uwagę na potrzebę prowadzenia zdrowego trybu życia poprzez regularne zdrowe posiłki, regularny sen i aktywność fizyczną.
Lektura książki dała mi do myślenia, a rady w niej zawarte pomogły inaczej spojrzeć na problem nadmiernego stresu. To bardzo mądry i dobrze napisany poradnik po który warto sięgnąć, na pewno nie będziecie rozczarowani. 
opiekuńcze anioły w medycznych fartuchach

opiekuńcze anioły w medycznych fartuchach



Nie umiałabym wybrać która z medycznych historii bardziej mi się podobała ponieważ świat medycyny opowiedziany z perspektywy pielęgniarki wygląda zupełnie inaczej niż ten widziany oczami lekarza. Christie Watson przez dwadzieścia lat pracuje w zawodzie pielęgniarki w brytyjskiej służbie zdrowia. Swoją pracę w tym zawodzie rozpoczyna w bardzo młodym wieku. Jej pierwsze wrażenia z pracy na oddziałach są bardzo różne od wyobrażeń jakie miała podczas zajęć teoretycznych. Nagle przychodzi jej stykać się z krwią, wszelakiego rodzaju płynami fizjologicznymi i różnie zachowującymi się pacjentami. Pierwszym oddziałem na jaki trafia jest psychiatria gdzie już pierwszego dnia czeka ją zabawna przygoda bowiem podczas zapoznawania się z funkcjonowaniem oddziału dopiero po dłuższym czasie orientuje się, że osobą oprowadzającą wcale nie jest jej mentorka, a jedna z pacjentek oddziału. Jakiś czas później to Christie na innym oddziale popełnia podobny błąd myśląc, że przekazuje informacje lekarzowi podczas obchodu, on jednak okazuje się być ubranym w biały fartuch dostawcą jedzenia. Christie przez dwadzieścia lat swojej pracy opiekuje się pacjentami na oddziałach chirurgii, oddziałach ogólnych, psychiatrii, neonatologii, położnictwa oraz intensywnej opieki. Na oddziale położnictwa emocjonalnie przeżywa pierwszy poród w odbieraniu którego asystuje doświadczonej położnej.
Christie dużo czasu spędza na opiece nad bardzo chorymi dziećmi, pomaga im łagodzić ich dolegliwości i wspiera ich swoją obecnością. Na neonatologii otacza opieką noworodki, również te, które mimo starań nie mają szans na przeżycie. To ona wraz z innymi pielęgniarkami spędza długie godziny przy łóżkach pacjentów, rozmawiając z rodzinami i tłumacząc im skomplikowane formuły medyczne. Jej praca trwa często wiele godzin, w dodatku z powodu braków kadrowych bardzo często opiekuje się kilkoma pacjentami w tym samym czasie. Mimo częstego przemęczenia zawsze wie który pacjent potrzebuje dodatkowej uwagi i wsparcia. Jako pielęgniarka jest z pacjentami od początku do końca towarzysząc im w ostatnich momentach życia. W swojej pracy pomaga pacjentom w najbardziej intymnych czynnościach pomagając przy korzystaniu z toalety czy zmianie ubrania. Jako pielęgniarka Christie Watson wkładała swoje serce w jak najlepsze wykonywanie swojej pracy. A nie była to praca łatwa, na jedną pielęgniarkę przypadało tak wiele obowiązków, że często nie miały czasu na skorzystanie z przerwy. Ich praca była często niedoceniana i słabo opłacana. Mimo, że to pielęgniarka czuwała nad stanem pacjenta podając mu leki i dbając o to by wrócił do zdrowia, a jeśli nie było to możliwe to by mógł odejść z godnością.
Zawód pielęgniarki jest trudnym, a jednocześnie niezwykle pięknym i bardzo potrzebnym zawodem. Gdyby nie pielęgniarki szpitale zwyczajnie nie mogłyby funkcjonować.
Bardzo cieszę się że powstają takie autentyczne historie, bo może zmienią one podejście społeczne do pielęgniarek i ich niełatwej pracy. One nie chcą odznaczeń i wygórowanych pochwał, chcą tylko by je zwyczajnie doceniać i traktować z szacunkiem tak jak one traktują swoich pacjentów.

Zarówno Pielęgniarki jak i Będzie bolało to historie które po prostu trzeba przeczytać. 
Copyright © 2014 CZYTAM - POLECAM , Blogger