Dziewczyna ze sklepu z kapeluszami

Dziewczyna ze sklepu z kapeluszami

 

 Ocena: 2/3


Początkowo nudziła mnie ta książka, bo przez długi czas akcja toczyła się bardzo wolno, a mająca zachęcić czytelnika rodzinna tajemnica początkowo gmatwała się tak bardzo że gdyby nie mój upór dotyczący czytania książek do samego końca to nie wiem czy bym nie porzuciła jej wcześniej. Przeszkadzały mi też dwie dosyć mocne historie, które moim zdaniem trochę gryzły się ze sobą i nie pozwoliły mi się w pełni skupić na całej powieści. Z jednej strony mamy tajemnicę rodzinną dotyczącą babci głównej bohaterki Kamelii a z drugiej problemy jej przyjaciółki Magdy. Momentami miałam poczucie, że główna bohaterka nie wie której ze spraw bardziej się poświęcić, bo wciąż myślała o obu. Jako czytelnik też czułam takie emocjonalne rozdarcie, bo czytając o losach Lidii myślałam o tym jak rozwiąże się sprawa z Magdą i odwrotnie. Do tego wszystkiego doszedł jeszcze wątek uczuciowy Kamelii i to spowodowało przynajmniej jak dla mnie takie trochę przeładowanie tematyczne w powieści. Zdecydowanie bardziej do gustu przypadły mi tytuły: Opowieść starego lustra i Antykwariat spełnionych marzeń. Kamelię od lat wychowuje ukochana babcia, której dziewczyna pomaga w prowadzeniu sklepu z kapeluszami. Dziewczyna swój wolny czas spędza najczęściej w towarzystwie przyjaciółki która prowadzi pobliski salon z sukniami. Zarówno babcia z wnuczką jak i obie przyjaciółki doskonale się rozumieją, jednak w pewnym momencie na obu tych polach pojawiają się zgrzyty. Kamelia zauważa, że zarówno babcia jak i Magda coś przed nią ukrywają. Dziewczyna za sprawą tajemniczej broszki którą dostała od babci i odkrytej przypadkiem miejscowości zaczyna poszukiwania w przeszłości, a to co odkryje całkowicie odmieni życie obu kobiet. W sytuacji z Magdą Kamelia będzie mogła pokazać ile znaczy dla niej przyjaźń. A mężczyźni? Oni jak zawsze będą przyczyną sercowych rozterek głównej bohaterki. 

Tajemnicze zniknięcie znanej pisarki

Tajemnicze zniknięcie znanej pisarki

 

 Ocena: 2/3


Sama fabuła książki nie była zła, autorka skupiła powieść wokół wątku Agathy Christie przedstawiając jej młode lata z początków kariery pisarskiej aż do momentu tajemniczego zaginięcia na jedenaście dni i jej odnalezienia w jednym z ośrodków wypoczynkowych. Opisywany w powieści klub Detektywistyczny również istniał naprawdę także niektórzy należący do niego pisarze również byli autentyczni. Fikcyjna postać Neville'a Lively'ego była inspirowana autentyczną postacią. Prawdziwe są również oskarżenia rzucane pod adresem Agathy Christie sugerujące jakoby ta swoją powieścią naruszyła obowiązujące w klubie zasady i w związku z tym podjęto próby pozbawienia jej członkostwa. Nie podobało mi się dziwne zakończenie powieści jakby nagle wyrwane z kontekstu. Pracująca niegdyś w Scotland Yardzie Eliza Baker zostaje poproszona przez swoją siostrę o pomoc w zlokalizowaniu pisarza, który przekazuje tajne informacje rządowe za pomocą audycji radiowych. Eliza zatrudnia się w klubie detektywistycznym jako sekretarka, nie podejrzewając, że z powodu śmierci jednego z pisarzy przyjdzie jej ponownie powrócić do roli detektywa, by rozwiązać sprawę nie tylko śmierci, ale i tajemniczego zniknięcia. Dziewczyna swoje siły połączy z innym pisarzem i mistrzem szachowym, by wspólnie analizować fakty i tropy. Tych będzie naprawdę sporo, a rozwiązanie zagadki śmierci jednego z członków klubu okaże się mocno zaskakujące.

Miejsce przeznaczenia

Miejsce przeznaczenia

 Ocena:2/3


 

Miejsce przeznaczenia to kontynuacja powieści kryminalnej Ukryty Port, o której pisałam kilka lat temu, a którą warto czytać w kolejności ponieważ miejsce wydarzeń jak i główni bohaterowie nadal pozostają bez zmian. Pisząc o Ukrytym Porcie stwierdziłam, że nie zachwyciła mnie ta książka tutaj również nic w zasadzie jakoś mocno mnie nie porwało. Kolejny kryminał z całkiem dobrą akcją jednak nie na tyle, by dla szybszego poznania zakończenia warto zarywać noce. Nie jest to książka którą bym jeszcze długi czas wspominała i nie potrafiła od razu rozpocząć kolejnej. Z tego co widziałam książka ma również trzecią część, ale po przeczytaniu dwóch póki co nie czuję potrzeby sięgania ponownie do książek tej autorki, więc nie wiem czy w ogóle się zdecyduję na doczytanie tej serii do końca. Pani porucznik Valentina Redondo i jej zespół kolejny raz staną przed trudną do wyjaśnienia zagadką kryminalną. Pomyślne rozwiązanie poprzedniej sprawy pozwoliło Valentinie na znalezienie miłości swojego życia, czy ta sprawa również skończy się dla niej życiowym zawirowaniem? W mieście odbywa się cieszący się sporym zainteresowaniem kongres naukowy, niestety w tym samym czasie w historycznych ruinach znalezione zostają zwłoki młodej kobiety ubranej w strój z dawnej epoki. Kobieta była jedną z uczestniczek kongresu, w dodatku pochodzącą z Polski. Muszę przyznać że polski motyw w książce to jeden z największych plusów, ponieważ nie kończy się jedynie na jednorazowym akcencie, ale przewija się przez całą książkę bowiem postać Polki jest jest jedną z ważniejszych w powieści. Prócz Polki ginie również dwóch mężczyzn, pozornie spraw nic nie łączy jednak z toku śledztwa okazuje się, że wszystkie trzy ofiary były powiązane ze środowiskiem naukowym w dodatku przy każdej z nich znaleziono tajemnicze monety. Valentina daje z siebie wszystko zapomina jednak, że często najciemniej jest pod latarnią, a w natłoku informacji może umknąć bardzo istotny szczegół. W książce mamy również rozwiązanie wątku zaginięcia brata jednego z głównych bohaterów o którym w pierwszej części jedynie wspomniano, co również uważam za spory plus. Podsumowując książka ma sporo ciekawych wątków, jednak za trzymającym w napięciu kryminał bym jej nie uznała, bo po prostu czytałam już lepsze. 

Człowiek z ołowiem w brzuchu

Człowiek z ołowiem w brzuchu

 Ocena: 2/3

 

Gdy w 2023 roku czytałam pierwszą część byłam nią oczarowana, bo od zawsze powieści dotyczące historii Francji były mi bliskie. Niestety ta część nie była już tak intrygująca i wciągająca jak pierwsza co dowodzi słuszności teorii że nie zawsze warto po sukcesie pierwszej części książki tworzyć jej kontynuację. Komisarz Nicolas Le Floch ponownie stanie przed trudnym wyzwaniem odnalezienia mordercy dwóch osób z tej samej zamożnej rodziny. Sprawa jest o tyle trudna, że prowadzone śledztwo prowadzi Nicolasa aż do Wersalu do komnat samej markizy de Pompadour co może albo przysporzyć mu pozytywnego rozgłosu wśród dworu Ludwika XV albo całkowicie pogrzebać jego karierę. W dodatku przez cały czas trwania śledztwa Nicolasa spotykają przykre niespodzianki z napadami i porwaniem włącznie. Ktoś usilnie próbuje odwieź go od dalszego śledztwa. Zarówno w części pierwszej jak i w tej dużym plusem jest ciekawe łączenie postaci historycznych z fikcyjnymi. Za plus uważam również bardzo szczegółowe opisy kar stosowanych w XVIII wieku, które dziś wywołują przerażenie, a kiedyś były na porządku dziennym. Książkę zdecydowanie warto czytać po kolei bo obie części do siebie nawiązują, lepiej jednak zachować krótszy odstęp czasowy niż ja to zrobiłam. 

Toast za odważnych

Toast za odważnych

 Ocena 3/3

 

Toast za odważnych to debiut literacki młodziutkiej pisarki Magdaleny Jędrysek. Zdecydowanie jest to literatura młodzieżowa po którą warto sięgnąć. Autorka wprowadziła do książki sześć bardzo wyrazistych postaci i każdej z nich dała szansę zaistnieć osobno oraz umiejętnie współdziałać w grupie. Mamy tu doskonale przygotowaną zagadkę kryminalną oraz odpowiednio dozowane napięcie. Akademia im. Williama Andersona w Londynie jest elitarną szkołą dla młodzieży do której trafiają tylko dokładnie wyselekcjonowani uczniowie z całego świata. W zamian za możliwość nauki w tak prestiżowym miejscu uczniów już od wejścia obowiązują bardzo surowe zasady m.in. zabraniające posiadania telefonów komórkowych. O sytuacji poza murami szkoły uczniowie dowiadują się z przemycanych potajemnie gazet. Pewnego dnia szóstka przyjaciół trafia na informację o tajemniczych morderstwach które mają miejsce na ulicach Londynu. Nie mając na co spożytkować wolnego czasu przyjaciele tworzą mapę myśli i próbują rozpracować poczynania mordercy. Jeden z nastolatków orientuje się, że morderca w swoich działaniach inspiruje się pewną książką. Początkowo prowadzone dla zabawy poszukiwania w pewnym momencie zaczynają przeradzać się w grę o przetrwanie, gdy okazuje się, że w pokojach nastolatków grasował prawdziwy morderca, a w ich prywatnych rzeczach pojawiają się kartki z pogróżkami. Młodzi ludzie będą musieli zdecydować komu mogą tak naprawdę zaufać zanim któreś z nich zginie. Bardzo pozytywnie zaskoczyła mnie ta książka, mam nadzieję, że autorka napisze jeszcze kolejną. 
Copyright © 2014 CZYTAM - POLECAM , Blogger