Zaopiekowana Mama

Zaopiekowana Mama

 Ocena: 3/3

 


Ta książka to doskonały dowód na to, że gdy zostajemy mamami nie przestajemy być też kobietami mającymi swoje potrzeby, bo tylko całkowicie spełniona kobieta może być idealną mamą dla swojego dziecka. Autorka zwraca uwagę na to, że każda mama powinna szukać swojego złotego środka w macierzyńskim spełnieniu bez powielania wzorca z Internetu. Każda mama ucząca się na własnych błędach tworzy swój własny indywidualny model wychowawczy. Autorka książki z zawodu jest psychologiem i matką dwóch córek. W gabinecie psychologicznym oraz na swoim profilu w mediach społecznościowych wspomaga kobiety w ich dążeniu do dobrego macierzyństwa. A w książce opowiada o swoich relacjach z córkami, o początkach w byciu mamą, życiowych i emocjonalnych rozterkach z tym związanych. Tłumaczy też, że kobieta która prosi o pomoc przy dzieciach lub czasami traci panowanie nad sobą nie jest złą mamą. Każda kobieta potrzebuje odpoczynku, skupienia tylko na swoich emocjach i chwil tylko dla siebie. Bo czasami zwykłe poczytanie książki czy wypicie w spokoju kubka herbaty lub dłuższy prysznic może uspokoić przepełnione emocjami serce matki. Według Autorki ważne jest, by kobieta nie przyjmowała całych trudów macierzyństwa i opieki nad domem tylko na siebie. Istotny jest podział ról, by tata malucha czuł się równie istotną częścią jego życia. Wspólna opieka nad dzieckiem pomaga też wzmacniać wzajemne więzi rodziców i daje kobiecie poczucie, że nie jest ze wszystkim sama szczególnie w okresie połogu. Ta książka to doskonała lektura szczególnie dla kobiet, które są lub będą dopiero na początku swojej macierzyńskiej drogi. 

Diabelski Krąg

Diabelski Krąg

 Ocena: 3/3

 

Myślałam, że autor już niczym nowym mnie nie zaskoczy i po prostu stworzy kolejną dobrze sprzedającą się książkę, a tu proszę myliłam się. Nie podejrzewałam, że można tak ciekawie wkomponować w fabułę książki autentyczną postać jednocześnie czyniąc z niej głównego bohatera i w tak zręczny sposób opowiadając o jej rzeczywistych dokonaniach. Bowiem siostra Małgorzata Chmielewska nie tylko zaczyna pomagać w prowadzeniu śledztwa dotyczącego morderstwa, ale jej bogaty życiorys jest w zręczny sposób przytoczony przez innego bohatera powieści. Autentycznym miejscem w książce jest również mieszcząca się w Opatowie restauracja Miodowy Młyn będąca miejscem głównych wydarzeń z książki. Podoba mi się ten okazany przez Pana Alka szacunek siostrze o której za pomocą bohaterów wyraża się w samych najlepszych słowach. Zdecydowanie widać tu jego podziw dla jej charytatywnych działań. Mimo, że książka jest trochę inna niż pozostałe komedie kryminalne autora to nie brakuje w niej jego czarnego humoru który uosabia się za pomocą innych dobrze znanych czytelnikowi postaciom. W książce nie zabrakło bowiem Mario i Miśki, Klaudii Hutniak czy inspektora Krzysztofa Darskiego. Wszystkich wspomnianych bohaterów połączy jedno ważne wydarzenie, a mianowicie mająca się odbyć w Miodowym Młynie akcja charytatywna z której dochód zostanie przeznaczony dla podopiecznych fundacji siostry Małgorzaty. Niestety tak światłe wydarzenie psuje morderstwo miejscowego kanonika oraz kradzież zabytkowej kolii podarowanej na aukcję przez siostrę Chmielewską. W rozwiązanie sprawy angażują się kobiety odpowiedzialne za organizację wydarzenia, którym z pomocą przychodzi siostra Małgorzata oraz Mario i Miśka. Oczywiście najbardziej przeciwny tej detektywistycznej samowolce jest inspektor Darski, który miał nadzieję, że skoro na miejscu nie ma Róży Krull to w końcu będzie mógł wszystko sam nadzorować. Niestety jego nadzieje rozwieją się bardzo szybko bowiem w prowadzone śledztwo zaangażuje się nawet sama diva Klaudia Hutniak. Książka napisana naprawdę w bardzo interesujący sposób, ciekawa jestem czy jeszcze kiedyś autor zdecyduje się na taki ruch i uczyni kolejną znaną postać bohaterem lub bohaterką swojej książki.  Warto również dodać, że część dochodu ze sprzedaży Diabelskiego Kręgu przekazywana zostaje na rzecz fundacji siostry Małgorzaty Chmielewskiej. 

Martwy pisarz

Martwy pisarz

 Ocena: 2/3


 

 Ta książka to idealny przykład czytelniczego dylematu, bo ani nie jestem nią mocno zachwycona ani całkiem rozczarowana. Moja opinia na temat książki mieści się gdzieś po środku. Zazwyczaj podobały mi się książki o książkach lub o pisarzach jednak fabuła tej jakoś nie do końca mnie porwała. Chyba po prostu mam problem z książkami w których pojawiają się motywy zjaw i duchów. Głównym motywem powieści są życiowe wybory dokonywane przez Theodosię Benton, która rezygnuje z prestiżowych studiów prawniczych, by przenieść się do małej miejscowości Lawrence w stanie Kansas, gdzie mieszka i pracuje jej brat Gus. Theo postanawia spróbować swoich sił w zupełnie innym zawodzie o którym od zawsze marzyła, chce zostać pisarką. Sporo czasu spędza w miejscowym barze, gdzie tworzy fabułę swojej powieści. Tam spotyka cenionego autora Dana Mudrocha z którym się zaprzyjaźnia, a później nawiązuje bliższą relację. Młoda kobieta nie wie jeszcze, że to spotkanie ściągnie na nią i jej brata wielkie niebezpieczeństwo. Pełne szczęścia i sielanki życie Theo przerywa nagła śmierć pisarza, w dodatku to właśnie Theo zostaje główną podejrzaną w tej sprawie. Ogromna chęć osiągnięcia pisarskiego sukcesu sprawi, że młoda kobieta dokona kilku niewłaściwych wyborów, które w znacznym stopniu odbiją się na jej życiu prywatnym i zawodowym oraz narażą na spore niebezpieczeństwo ją, jej brata i ich najbliższe otoczenie. Bowiem cenione wydawnictwo z którym tak bardzo chciała współpracować dziewczyna chroni prywatność swoich autorów w bardzo specyficzny sposób...

Kompleks Satsumy

Kompleks Satsumy

 Ocena 2/3



Pierwszy raz przeczytałam kryminał napisany przez komika i okazuje się, że wyszła z tego całkiem zabawna komedia kryminalna. Główny bohater opowiada o sobie w pierwszej osobie przez co trochę mi przypomina Forresta Gumpa. Zresztą jego imię Gary też mi tak nasunęło skojarzenie z tą postacią. Gary z zawodu jest prawnikiem lecz zarówno jego życie zawodowe jak i prywatne nie jest pasmem sukcesów. Mężczyzna analizując swoje życiowe dokonania i wybory dochodzi do wniosku, że czuje się samotny. Gdy tylko zmienia miejsce zamieszkania los łączy go z pewną starszą Panią, która tak samo jak on łaknie towarzystwa drugiej osoby. W wyniku różnych zawiłych sytuacji i zręcznie zastawionych pułapek mężczyzna popada w spore tarapaty, na szczęście pomoc uroczej sąsiadki okaże się wtedy nieoceniona. Dzięki wielu zabawnym momentom książkę czyta się w miarę lekko mam też wrażenie, że autor bardziej chciał pokazać charakter głównego bohatera i jego stosunek do świata, a wątek kryminalny jest sprawą drugoplanową. Mimo, że według mnie dosyć dziwna okładka nie zachęca do sięgnięcia po ten tytuł to jednak warto się nim zainteresować bo sama treść jest całkiem ciekawa. Uwagę natomiast przykuwa tytuł, bo to on mnie najpierw zainteresował gdy na książkę trafiłam na aukcji charytatywnej Kociej Łapki.  

Gra Cieni

Gra Cieni

 Ocena: 3/3

 

Gdy zaczynałam przygodę z kryminałami to Charlotte Link była jedną z pierwszych autorek po której książki sięgnęłam. Później jednak przez dłuższy czas żadna z jej książek nie wzbudziła mojego zainteresowania do momentu aż w księgarni z używanymi książkami trafiłam na Grę Cieni. Akcja książki jest dosyć zawiła, a przez to mocno interesująca. Mamy tu historię piątki przyjaciół, którzy od czasów szkolnych trzymają się razem. Myślą, że są w stanie zrobić dla siebie wszystko i że ufają sobie w pełni. Jednak zdrada jednego z nich szybko weryfikuje ich wzajemne relacje. David Bellino dopuszcza się ciężkiego przewinienia wobec czwórki swoich przyjaciół, każdemu z nich wyrządza krzywdę po której Ci zrywają z nim kontakt i pałają do niego nienawiścią i chęcią zemsty. Gdy David Bellino przejmuje rodzinne imperium zaczyna otrzymywać pogróżki, a ich autora szuka w grupie dawnych przyjaciół czyli wśród Mary, Steva, Natalie i Giny. By dowiedzieć się które z nich jest autorem pogróżek postanawia zaprosić dawnych przyjaciół do siebie i wywierając na nich nacisk zmusić autora listów do przyznania się do winy. David nie spodziewa się jednak, że wrogość wobec niego nie zamyka się tylko w gronie dawnych przyjaciół, a cios może paść z najmniej spodziewanej strony. W Grze Cieni mamy pokazany szeroki przekrój ludzkiej psychiki, czytelnik ma szansę poznać różne typy reakcji na doznaną traumę oraz różne sposoby radzenia sobie z nią. Czytelnik dostrzega również różne typy reakcji na szantaż i zdradę od strachu po wściekłość i chęć zemsty. Dużym plusem książki jest to, że przez dosyć mocne charaktery bohaterów trudno od początku wytypować potencjalnego mordercę, a w ostatecznym osądzie i tak można się mocno pomylić. 

Karminowe serce

Karminowe serce

 Ocena 2/3

 


Początkowo książka wydała mi się mało ciekawa, ale że mam zasadę czytania do końca to i tej pozycji musiałam dać szansę. Akcja książki rozwija się powoli jednak jej zakończenie bardzo mnie zaskoczyło. Książka jest historią przebytej miłosnej traumy, próby odnalezienia siebie na nowo i dawania kolejnych szans sobie i innym. Jest to trzecia książka Pani Gąsiorowskiej którą przeczytałam i zauważyłam, że autorka lubi osadzać akcje swoich powieści w czasie około świątecznym. Laura po złych życiowych doświadczeniach postanawia porzucić życie w Warszawie i przenieść się do małej urokliwej miejscowości, gdzie życie płynie wolniej, a wszyscy znają się ze sobą. Po zamieszkaniu w Bukowej Górze Laura pewnego dnia zwiedzając miasteczko za sprawą małego chłopca trafia do uroczej cukierni, gdzie od pokoleń wytwarzana jest czekolada. Kobieta od razu nawiązuje przyjazną relację z właścicielami miejsca a w szczególności z ich córką Hanną. Laura zyskuje też uroczą kocią towarzyszkę, gdy podczas jednego ze swoich spacerów po okolicy trafia na malutką rudą kotkę. Uroczy zwierzak w podzięce za uratowanie życia obdarza ją ogromem uczucia i sprawia, że świat kobiety nabiera innych barw. Laura coraz bardziej zadamawia się w tej niewielkiej miejscowości, a gdy z każdym dniem przełamuje swój strach w kontaktach z innymi odkrywa, że jest w stanie rozmawiać na temat przebytej traumy. Za sprawą poznanego w cukierni mężczyzny Laura pomału oswaja się z myślą, że być może jeszcze jest w stanie ponownie otworzyć swoje serce na miłość. 

lektura tej książki to uczta dla zmysłów

lektura tej książki to uczta dla zmysłów

 Ocena: 3/3

 

Od czytania tej książki pocieknie Wam ślinka, a różnego typu lodowe desery będą Wam się śniły po nocach. Nie jest to bowiem tylko romans z historią w tle, to przede wszystkim bogaty opis zimnego deseru, który zrewolucjonizował cukiernictwo. Początkowo lody nie były przysmakiem dla mas, ten specjał był zarezerwowany tylko dla wybranych, a niektórzy za możliwość spróbowania lodów byli w stanie zapłacić każdą kwotę. Ich smak pobudzał zmysły był doskonałym afrodyzjakiem, oraz pozwalał na osiągnięcie politycznych korzyści. Posada królewskiego cukiernika była zaszczytną funkcją pozwalającą osiągnąć sukces zawodowy i prowadzić dostatnie życie. Francuski cukiernik zostaje wysłany na dwór króla Anglii, by oczarować go swoimi lodami. Wraz z nim na dwór Karola II przybywa kobieta, która przez wiele lat była dwórką jego siostry i to właśnie wzajemne wspomnienia o księżnej mają ich do siebie zbliżyć. Ludwika de Keraualle pomimo szlacheckiego pochodzenia nie jest osobą majętną co uniemożliwia jej korzystne wyjście za mąż. Fakt ten wykorzystuje król Francji Ludwik XIV wysyłając Ludwikę wraz z cukiernikiem Carlem Demirco, by przekonali króla Anglii do przystąpienia do wojny na której Francja chce się wzbogacić. Kobieta początkowo jest niechętna roli którą ma odegrać i jedynie na co się decyduje to pomoc cukiernikowi w dotarciu z jego wyrobami bezpośrednio do Karola II. Naciski na Ludwikę są coraz silniejsze, kobieta w końcu ulega wpływom obu władców, jednak z zaistniałej sytuacji wyciąga dla siebie sporo korzyści. Jej wpływy stają się coraz większe i dotyczą nie tylko króla Anglii ale całego państwa. Lody dla królowej to burzliwy romans historyczny, gdzie polityka miesza się z dworskimi intrygami, a za pomocą brył lodu można pokazać swój majestat i zapisać się na kartach historii. 

Przypadkowa śpiączka czy perfidnie zaplanowana zbrodnia?

Przypadkowa śpiączka czy perfidnie zaplanowana zbrodnia?

 

 Ocena 3/3

Coma to powieść medyczna którą Robin Cook rozpoczął swoją pisarską karierę, przeistaczając się z dyplomowanego lekarza w jednego z najbardziej poczytnych autorów thrillerów medycznych. Młoda studentka medycyny rozpoczyna swoją medyczną praktykę w Boston Memorial Hospital i już na samym początku jej uwagę przykuwa młoda kobieta, która po dosyć rutynowej operacji nagle zapada w śpiączkę. Przypadek ten wywołuje tak spory szok i zainteresowanie u Susan dlatego, że ona i pacjentka są w tym samym wieku. Później Susan pobiera krew pacjentowi, który ma zaplanowaną operację kolana, jednak w wyniku trudnych do ustalenia przyczyn po udanej operacji zapada w śpiączkę. Te dwa przypadki sprawiają, że Susan zaczyna mocno interesować się przypadkami śpiączki u z pozoru zdrowych pacjentów. Jej znacznie wykraczające poza zakres praktyk zainteresowania zaczynają wzbudzać niechęć wśród pracowników szpitala. Nie zrażona tym faktem początkująca lekarka coraz bardziej zgłębia interesujący ją temat odkrywając nowe przypadki nagłej śpiączki wykraczające poza salę operacyjną. Susan swoimi działaniami naraża się nie tylko na pogróżki ale również jej życie zaczyna być w niebezpieczeństwie. Teraz młoda kobieta musi się zastanowić komu tak naprawdę może zaufać wśród pracowników szpitala, bo zły wybór może kosztować ją życie... Książka wciąga i trzyma w napięciu, to zdecydowanie jeden z ciekawszych thrillerów medycznych Robina Cooka. 


Szklarska Poręba w kryminalnej mgle

Szklarska Poręba w kryminalnej mgle

 Ocena 2/3

 


Mam mieszane uczucia co do tej książki, bo od kryminału oczekiwałam lżejszego języka a otrzymałam dosyć trudny tekst. Plus, że akcja powieści dzieje się w Karkonoszach w które często jeżdżę, bo bardzo lubię ten rejon. Minusem według mnie było silne historyczne nacechowanie kryminału i sporo trudnych niemieckich nazw oraz bardzo rozbudowana treść która przynajmniej ode mnie wymagała znacznie większego skupienia niż to zazwyczaj potrzebne w kryminałach. Książka zajęła mi trochę czasu i szczerze powiedziawszy jakoś nie poczułam się zainteresowana tą serią na tyle, by sięgnąć po kolejny tom. Z chęcią natomiast odwiedzę Śnieżne Kotły, bo póki co dotarłam jedynie na Szrenicę. Duży plus za umieszczenie w książce legendy o Duchu Gór z dokładnym wyjaśnieniem całej jej ideologii. Podziwiam też sporą wiedzę historyczną autora, którą ma w dosyć młodym wieku.                                                           Wrocławski stomatolog postanawia wykorzystać zaległy urlop, by wyjechać w góry, chce bowiem odwiedzić kupione przez jego wujka dawne schronisko nad Śnieżnymi Kotłami. Maksymilian po dotarciu do Karkonoszy zaczyna badać historię wypadku swojego wujka, który wydarzył się kilka miesięcy wcześniej. Jego zainteresowanie sprawą zaczyna niektórym przeszkadzać co sprowadza na Maksymiliana kłopoty. Na Śnieżnych Kotłach zaczynają dziać się rzeczy mające wystraszyć młodego stomatologa i utwierdzić go w przekonaniu, że dawne schronisko jest nawiedzone. W dotarciu do prawdy Maksymiliana wspiera Marta, która na co dzień pracuje w schronisku na Szrenicy a z którą jak się później okaże Maks spotkał się nie pierwszy raz. 

Copyright © 2014 CZYTAM - POLECAM , Blogger