Przypadkowa śpiączka czy perfidnie zaplanowana zbrodnia?

Przypadkowa śpiączka czy perfidnie zaplanowana zbrodnia?

 

 Ocena 3/3

Coma to powieść medyczna którą Robin Cook rozpoczął swoją pisarską karierę, przeistaczając się z dyplomowanego lekarza w jednego z najbardziej poczytnych autorów thrillerów medycznych. Młoda studentka medycyny rozpoczyna swoją medyczną praktykę w Boston Memorial Hospital i już na samym początku jej uwagę przykuwa młoda kobieta, która po dosyć rutynowej operacji nagle zapada w śpiączkę. Przypadek ten wywołuje tak spory szok i zainteresowanie u Susan dlatego, że ona i pacjentka są w tym samym wieku. Później Susan pobiera krew pacjentowi, który ma zaplanowaną operację kolana, jednak w wyniku trudnych do ustalenia przyczyn po udanej operacji zapada w śpiączkę. Te dwa przypadki sprawiają, że Susan zaczyna mocno interesować się przypadkami śpiączki u z pozoru zdrowych pacjentów. Jej znacznie wykraczające poza zakres praktyk zainteresowania zaczynają wzbudzać niechęć wśród pracowników szpitala. Nie zrażona tym faktem początkująca lekarka coraz bardziej zgłębia interesujący ją temat odkrywając nowe przypadki nagłej śpiączki wykraczające poza salę operacyjną. Susan swoimi działaniami naraża się nie tylko na pogróżki ale również jej życie zaczyna być w niebezpieczeństwie. Teraz młoda kobieta musi się zastanowić komu tak naprawdę może zaufać wśród pracowników szpitala, bo zły wybór może kosztować ją życie... Książka wciąga i trzyma w napięciu, to zdecydowanie jeden z ciekawszych thrillerów medycznych Robina Cooka. 


Szklarska Poręba w kryminalnej mgle

Szklarska Poręba w kryminalnej mgle

 Ocena 2/3

 


Mam mieszane uczucia co do tej książki, bo od kryminału oczekiwałam lżejszego języka a otrzymałam dosyć trudny tekst. Plus, że akcja powieści dzieje się w Karkonoszach w które często jeżdżę, bo bardzo lubię ten rejon. Minusem według mnie było silne historyczne nacechowanie kryminału i sporo trudnych niemieckich nazw oraz bardzo rozbudowana treść która przynajmniej ode mnie wymagała znacznie większego skupienia niż to zazwyczaj potrzebne w kryminałach. Książka zajęła mi trochę czasu i szczerze powiedziawszy jakoś nie poczułam się zainteresowana tą serią na tyle, by sięgnąć po kolejny tom. Z chęcią natomiast odwiedzę Śnieżne Kotły, bo póki co dotarłam jedynie na Szrenicę. Duży plus za umieszczenie w książce legendy o Duchu Gór z dokładnym wyjaśnieniem całej jej ideologii. Podziwiam też sporą wiedzę historyczną autora, którą ma w dosyć młodym wieku.                                                           Wrocławski stomatolog postanawia wykorzystać zaległy urlop, by wyjechać w góry, chce bowiem odwiedzić kupione przez jego wujka dawne schronisko nad Śnieżnymi Kotłami. Maksymilian po dotarciu do Karkonoszy zaczyna badać historię wypadku swojego wujka, który wydarzył się kilka miesięcy wcześniej. Jego zainteresowanie sprawą zaczyna niektórym przeszkadzać co sprowadza na Maksymiliana kłopoty. Na Śnieżnych Kotłach zaczynają dziać się rzeczy mające wystraszyć młodego stomatologa i utwierdzić go w przekonaniu, że dawne schronisko jest nawiedzone. W dotarciu do prawdy Maksymiliana wspiera Marta, która na co dzień pracuje w schronisku na Szrenicy a z którą jak się później okaże Maks spotkał się nie pierwszy raz. 

Za wcześnie na śmierć

Za wcześnie na śmierć

 

 Ocena 1/3


Gdy w zeszłym roku czytałam, pierwszą książkę tej autorki byłam bardzo zadowolona z lektury i liczyłam na to , że kolejna książka z tej serii będzie równie ciekawa. Niestety czuję się rozczarowana ponieważ w tej części było dosyć przewidywalnie, a zakończenie jeszcze bardziej zniechęciło mnie do czytania kolejnych części. Na nerwy działał mi charakter głównej bohaterki, jej brak zdecydowania i ciągłe pakowanie się w kłopoty wzbudzało moją frustrację. Należąca do klasy wyższej Lady Rose Summer pragnie wyrwać się z dotychczasowego życia i zakosztować życia w klasie robotniczej. Jest to dla niej interesująca odskocznia od ciągłych bali i spotkań towarzyskich na których jej głównym obowiązkiem jest oczarowanie jakiegoś mężczyzny, by ten rozpoczął starania o jej rękę. Gdy lady Rose odrzuca kilka kandydatów naraża się swoim rodzicom na tyle, że przypada jej w udziale dosyć nieprzyjemna sytuacja, która kończy się dla niej dosyć sporą traumą. Lady Rose ma w sobie żyłkę detektywistyczną przez co często pakuje się w kłopoty na szczęście zawsze może liczyć na pomoc kapitana Harrego Cathcarta z którym często się spiera, ale mimo to żywi do niego pewne ciepłe uczucia. Mimo wszystko ciągle coś stoi na przeszkodzie, by para mogła być razem. 

Zabójczy kulig

Zabójczy kulig

 Ocena: 3/3

 

Zdecydowanie była to jedna z ciekawszych komedii kryminalnych Alka Rogozińskiego bo wciągnęła mnie już od samego początku i wzbudzała zainteresowanie do samego końca. Akcja książki dzieje się w Zakopanem do którego wybiera się grupa szóstki dawnych przyjaciół, by uczcić rocznicę swoich dawnych wypadów. Kiedyś tworzyli grupkę bardzo zżytych przyjaciół jednak teraz nie widzieli się już dłuższy czas i z żalem odkrywają, że ich więź nie jest już tak mocna jak dawniej. Jedną z nieodłącznych zasad tych górskich wypadów było wzajemne robienie sobie dowcipów nie były to jednak drobne psikusy tylko zakrojone na dużą skalę akcje wzajemnego wkręcania się. Już na samym początku, gdy wszyscy zaczynają zjeżdżać się do wynajętego pensjonatu jedna z osób musi zmierzyć się ze swoim wyzwaniem. Dowcip udaje się tak dobrze, że osoba która pada jego ofiarą dostaje ataku paniki i w końcowym etapie ratuje się ucieczką. Największą atrakcją tego wypadu ma być kulig, który dla grupy przyjaciół organizuje właściciel pensjonatu. Niestety nie wszystko idzie po myśli uczestników, a jedna z osób pada ofiarą mordercy. W tym momencie rodzi się pytanie czy wszystkie przebywające w grupie osoby mają szczere intencje? Czy dawni przyjaciele mają coś do ukrycia? Co jeśli nie wszyscy są tymi za których się podają ?Oczywiście w powieści nie mogło zabraknąć znanego wszystkim komisarza Krzysztofa Darskiego, który jak sam stwierdza ma tego pecha, że gdy tylko wybiera się na urlop to zawsze przytrafia się coś złego. Jest to trzydziesta książka w karierze autora i jednocześnie trzydziesta książka którą przeczytałam w tym roku. Czyżby to nie był tylko przypadek? 

Ślad Anioła

Ślad Anioła

 Ocena 3/3

 

Na tę pełną ciepła historyjkę trafiłam przez przypadek na jednej z grup książkowych. Od razu przyciągnęła mnie przepiękna okładka. Opowiadanie pokazuje nam, że w święta najważniejsza jest obecność drugiego człowieka, wzajemna życzliwość i wsparcie. Nie musi być suto zastawionego stołu, ani góry prezentów pod choinką, a ona sama nie musi mienić się milionem barw. Do szczęścia w tym czasie powinna nam wystarczyć obecność naszych bliskich i wdzięczność za to, że nadal mamy szansę mieć ich przy sobie. Bowiem to właśnie w tym szczególnym dniu najbardziej odczuwamy brak tych których już z nami nie ma, a jedyne co nam po nich zostało to wspomnienia. 

Copyright © 2014 CZYTAM - POLECAM , Blogger