Klucz

Klucz

 

 Ocena 3/3


Na spotkanie autorskie z Panem Marcinem Walczakiem w moim mieście poszłam praktycznie bez żadnych oczekiwań. Kilka dni wcześniej przeczytałam informację o tym, że powstała książka której akcja rozgrywa się w moim rodzinnym Ostrowie Wielkopolskim i sam ten fakt zadziałał jak bodziec do udziału w spotkaniu. Okazało się, że spotkanie upłynęło w przyjemnej atmosferze Autor opowiadał o swoich zainteresowaniach i inspiracjach oraz uraczył nas pięknym recitalem muzycznym. W końcu przyszła pora, by zapoznać się także z jego twórczością sięgając po Klucz. Muszę przyznać, że przepadłam już po kilku stronach, potrafiłam czytać do późnych godzin nocnych żeby tylko skończyć rozpoczęty rozdział. Czułam się tak jakbym odbywała jakiś wirtualny spacer po moim mieście poznając je z innej perspektywy. Myśl o tym , że opisywane wydarzenia rozgrywały się niedaleko mnie jeszcze bardziej potęgowały moje zainteresowanie tą książką. Autor bardzo zręcznie przeplatał fikcję literacką z autentycznymi ulicami i budynkami Ostrowa. Z zapowiedzi na ostatnich stronach wynika, że mają powstać kolejne części tego cyklu po które z ogromną przyjemnością sięgnę. Po lekturze Klucza mogę zdecydowanie stwierdzić, że Pan Marcin ma nie tylko talent muzyczny, ale również pisarski. Akcja powieści rozpoczyna się w momencie w którym z wieży Kościoła wypada młoda dziewczyna. Początkowo uznane zostaje to za samobójstwo. Jednak Aneta Socha dziennikarka, która po wielu latach powraca do swojego rodzinnego miasta i rozpoczyna pracę w Głosie Ostrowskim uważa inaczej. Przypadkowo znajduje telefon ofiary i w ten sposób uruchamia własne śledztwo. Aneta dociera do wielu informacji, które mogą pomóc policji w rozwiązaniu sprawy, nie dziwne więc, że po pewnym czasie do kobiety zgłasza się policjant oraz badający sprawę prokurator. Wspólnie udaje im się ustalić, że na terenie miasta działa sekta okultystyczna kierowana przez osobę zwaną Prorokiem. Niestety odkrycie tych faktów nie zapobiega kolejnym morderstwom. W związku z tym kobieta otrzymuje propozycję która narazi ją na niebezpieczeństwo, ale da też szansę na zaistnienie w dziennikarskiej branży. Książkę gorąco polecam, bo to doskonale napisany kryminał, a dodatkowo ciekawy spacer historyczny bo Autor nawiązuje również do dziejów historycznych Ostrowa Wielkopolskiego. W sumie to ciekawym pomysłem byłby taki spacer śladami Klucza w towarzystwie Autora. Książka zdecydowanie będzie wysoko w moim czytelniczym rankingu mimo, że mamy zaledwie początek stycznia. 

Holocaust oczami dziecka

Holocaust oczami dziecka

 

 Ocena 3/3


Kot Mali to prawdziwa historia Mali Szorer, która jako jedyna ze swojej rodziny przetrwała Holocaust. Mala miała dwanaście lat, gdy Niemcy wkroczyli do Polski, również w jej rodzinnym Tarnogrodzie tworząc getto. Mala dzięki swojemu odmiennemu wyglądowi, miała bowiem w przeciwieństwie do reszty rodziny jasne włosy bardziej przypomina Polkę niż Żydówkę wykorzystuje ten fakt do częstego opuszczania getta w poszukiwaniu pożywienia dla swojej rodziny. Dziewczynka chodziła do sąsiednich miast prosząc o jedzenie i opowiadając zmyślane historie, by nie zdradzić swojego prawdziwego pochodzenia. Mali wiernie towarzyszy kotka imieniem Malach, która podczas ich pobytu w lesie ostrzega ją przed niebezpieczeństwem pozwalając jej się w porę ukryć. Malach po hebrajsku znaczy anioł i Mala wierzyła, że kotka jest jej Aniołem Stróżem. Dziewczynka przez długi czas ukrywała się w lesie zdobywając jedzenie dla swoich bliskich, jednak pewnego dnia była świadkiem zgromadzenia Żydowskich mieszkańców Tarnogrodu na placu w celu pozbawienia ich życia. Mali udało się w ostatniej chwili uciec do lasu i tym samym uniknąć losu reszty swojej rodziny. Mala po tych wydarzeniach jeszcze przez długi czas ukrywa się w lesie praz po raz odwiedzając swój rodzinny dom i pozostałego przy życiu dziadka. Dziewczyna wiedziała jednak, że nie da rady przetrwać w ten sposób zimy i postanowiła zgłosić się do pracy do Niemiec nadal udając Polkę. Dziewczynka nie posiadała jednak żadnych dokumentów, jednak kolejny raz wykazała się sprytem i wraz z inną Żydówką obmyśliła plan umożliwiający im wyjazd do pracy. Mala w tę trasę zabrała swoją kocią przyjaciółkę wzbudzając zdziwienie współtowarzyszy. Mala wiele razy musiała udowadniać swoją polskość, by uniknąć aresztowania w tym celu zmieniła imię na Stefania. Dziewczynka dzięki nauce w klasie wraz z Polakami znała polskie modlitwy i wiersze oraz hymn co pomogło jej przekonać żołnierzy Niemieckich oraz tych którzy podejrzewali ją o Żydowskie pochodzenie do swojej polskości. Mala rysuje przed czytelnikiem obrazy, które psychicznie załamałyby nie jednego dorosłego. Jej determinacja i siła walki zadziwiły nie jedną osobą, większą część wojny przetrwała rodząc sobie sama i mając za towarzyszkę jedynie kotkę. To przez co przeszła mocno odcisnęło się na jej psychice i pamięci pozwalając jej na spisanie swoich wspomnień w postaci pamiętnika. Uważam, że książki takie jak Kot Mali, Dziewczynka w czerwonym płaszczyku czy Dziennik Anne Frank są bardzo potrzebne, bo nie tylko dorosłym, ale przede wszystkim młodym pokazują czym był Holokaust i jak ważne jest to, by do takich wydarzeń nie dopuścić w przyszłości. 

A ty co jesteś w stanie zrobić żeby osiągnąć swój cel?

A ty co jesteś w stanie zrobić żeby osiągnąć swój cel?

 

 Ocena 3/3


Alek Rogoziński zachwycił mnie swoją Babką z zakalcem i od tego czasu zdążyłam przeczytać już pięć jego książek i prawie wszystkie dostały ode mnie najwyższe noty. Po pięciu książkach zdążyłam się już przyzwyczaić do sporej ilości bohaterów, choć początkowo zastanawiałam się czy będę się w stanie w tym wszystkim połapać. Podoba mi się często dosyć uszczypliwe poczucie humoru autora oraz to, że nie musi umieszczać swoich bohaterów w zagranicznych realiach żeby ich perypetie były ciekawe. Dzięki temu, że wszystkie książki Rogozińskiego pokazują różne zakątki naszego kraju znalazłam już kilka miejsc do których miałabym ochotę pojechać. Ruszają castingi do najgłośniejszego filmu w historii polskiego kina "Pocałunku królowej". Na casting zgłaszają się bardziej i mniej znane osoby chcące zabłysnąć dzięki roli w filmie. Na swoje pięć minut liczy bardzo Marlena Jens, która po głośnej aferze z przed lat na długie lata wycofała się z show- biznesu grając jedynie niszowe role w niezbyt obleganym teatrze. Marlena już na starcie ma problem ponieważ reżyserem filmu jest jej były mąż, a jego obecna żona zrobi wszystko żeby Marlena nie otrzymała głównej roli w filmie. Gdy okazuje się, że to Krystyna Królikowska otrzymała tak wyczekiwaną przez Marlenę rolę ta nie mogąc pogodzić się z porażką próbuje przekonać koleżankę po fachu, że zdecydowanie lepiej będzie nadawała się do tej roli. Gdy nie osiągnąwszy celu Marlena wraca do domu z wiadomości dowiaduje się, o śmierci swojej rywalki. W dodatku okazuje się, że z pośród kilku osób, które tego dnia były umówione z Krystyną to właśnie Marlena zyskałaby najwięcej na jej śmierci. Niestety nad Pocałunkiem królowej wisi fatum ponieważ nim na planie filmowym spadnie pierwszy klaps okaże się, że Krystyna nie była jedyną która pożegnała się z życiem. Niemniej sławny jak gwiazdy które przychodzi mu przesłuchiwać komisarz Krzysztof Darski musi wykazać się sporą cierpliwością by rozwiązać te kryminalną zagadkę.  Jeśli nie znacie książek Alka Rogozińskiego i rozpoczniecie właśnie od Po trupach do celu to z pewnością nabierzecie ochoty na to by sięgnąć też po inne dzieła autora. 

Psychiatria bez tajemnic

Psychiatria bez tajemnic

 

 Ocena 3/3


Droga do zostania psychiatrą jest długa i zawiła. Wie coś o tym Adam Stern który w swojej książce Z pamiętnika początkującego psychiatry opisuje historię swojej czteroletniej rezydentury na oddziale psychiatrycznym Harvard Medical School. Adam przez pierwszy rok był bardzo niepewny siebie, uważał że na Harvard dostał się przez pomyłkę i że zaraz ktoś mu powie, że ma wrócić do domu. Stern rozpoczął swoją rezydenturę na nocnych zmianach, gdzie musiał walczyć nie tylko ze swoim zmęczeniem, ale przede wszystkim starać się utrzymać w dobrym stanie pacjentów, którzy w nocy miewali kryzysy i potrzebowali nagłej pomocy. Adam opowiada sporo o życiu rezydentów poza szpitalem, o ich wspólnych wyjazdach i wyjściach do baru, by móc odpocząć od trudów pracy. Dużo miejsca poświęca również opisowi uczucia, które rodzi się między nim a inną rezydentką z jego rocznika. Lekarze tak samo jak pacjenci mogą przejść załamanie psychiczne np. po utracie pacjenta o którego zdrowie starali się walczyć. Tak było w przypadku Adama, gdy jedna z jego pacjentek umiera on nie umiejąc sobie z tym poradzić musi szukać wsparcia u doświadczonego terapeuty. Autor pochodzi z lekarskiej rodziny dzięki czemu przez cały czas swojej rezydentury może liczyć na wsparcie ojca który jest kardiologiem i brata który również zdecydował się na studia medyczne. Książka nie jest tak zabawna jak Będzie Bolało Adama Kay'a, bo w przeciwieństwie do tego drugiego Adam Stern nie jest komikiem. Nie mniej jednak ten dziennik młodego psychiatry porwał mnie równie mocno co Będzie Bolało. Cieszę się, że jako ostatnią książkę w tym roku udało mi się przeczytać tak dobrą książkę. Szczególnie, że dowiedziałam się z niej wielu ciekawostek z dziedziny psychiatrii którą od dawna się interesuję. 

Wszyscy kłamią... nawet najbliżsi

Wszyscy kłamią... nawet najbliżsi

 

 Ocena 3/3


    Sięgając po ten tytuł nie byłam nawet świadoma, że tak idealnie wkomponuje się w ten aktualnie przedświąteczny i zimowy czas. W książce podobało mi się to, że autorka utrzymywała napięcie od początku do końca, gdy sądziłam, że domyślam się już wszystkiego pojawiały się zupełnie nowe wątki, a bohaterowie odsłaniali nowe karty, które dawały zupełnie nowy obraz sytuacji. Z twórczością Camilli Grebe zetknęłam się po raz pierwszy, bo tak jak wiele innych książek w mojej kolekcji również ta trafiła do mnie z aukcji charytatywnej Kociej Łapki. Po lekturze Wszyscy kłamią zdecydowanie jestem chętna do sięgnięcia po inne tytuły z twórczości pisarki. Od książki nie mogłam się oderwać czytałam nawet ukradkiem tam gdzie nie powinnam, jednak potrzeba dotarcia do końca tej historii była silniejsza. Jeśli miałaby być to ostatnia przeczytana książka w tym roku to cieszę się, że przypadkowo wybrałam tak wciągającą lekturę. Tytuł z pewnością trafi  do mojego corocznego zestawienia najwyżej ocenionych książek. Maria po wielu samotnych latach spędzonych tylko z niepełnosprawnym synem na jednym z przyjęć poznaje przystojnego muzyka Samira. Para szybko wpada sobie w oko i zaczyna się ze sobą spotykać. Postanawiają się pobrać i stworzyć rodzinę, bowiem oboje mają już dzieci. Samir wraz z córką Yasmin wprowadza się do domu Marii i Vincenta w Szwecji. Cała historia opowiedziana jest jakby od tyłu i zaczyna się od nagłego zniknięcia Yasmin. Następnie czytelnik dowiaduje się o tym co wydarzyło się w życiu rodziny przed i po tym wydarzeniu. Całą historię poznajemy z perspektywy kilku osób Marii, Vincenta, Gunnara (policjanta prowadzącego śledztwo w sprawie zaginięcia Yasmin) oraz z perspektywy jej samej. Jedynie Samir nie ma prawa do opowiedzenia historii ze swojej perspektywy, a poznajemy go tylko z opowieści pozostałych członków rodziny i jego rozmów z nimi. Po zniknięciu Yasmin rodzina powoli zaczyna się chwiać, bowiem w toku prowadzonego śledztwa początkowo rozważane jest samobójstwo, później ucieczka, a w ostateczności w wyniku zebranych materiałów rozważane jest również morderstwo o które oskarżony zostaje Samir. On sam twierdzi, że jest niewinny nikt w to jednak nie wierzy. 

Copyright © 2014 CZYTAM - POLECAM , Blogger